• Wędrówką życie jest człowieka...

    Poszukuję imigracyjnego :-)


    Przeszliśmy już to w USA. Pierwsza konsultacja, oczywiście płatna od 50 - 350 dolarów. Zawsze usłyszymy: No problem, we can do it. I wpadamy do studni bez dna. Płacimy i żyjemy nadzieją, aż w końcu słyszymy: We cannot do it, we are very sorry... Ale o tym innym razem.

    Kiedy pojawiła się myśl „Kanada”, zaczęłam wertować strony internetowe sprawdzając setki agencji, prawników i konsultantów. Od razu odrzucałam te, które życzyły sobie pieniądze za pierwszą rozmowę. Potem zaczęłam wykreślać z listy te, w których porozmawianie z konsultantem czy prawnikiem graniczy z cudem. Wkrótce dwa biura wydały mi się całkiem sensowne. W obu przypadkach skarbnicą wiedzy były ich serwisy. Znalazłam tam wiele cennych informacji, choć odpowiedzi na moje pytania nie. To był tak naprawdę decydujący moment, dotarło do mnie, że potrzebuję imigracyjnego, że sama nie poradzę sobie z dokumentami i całą tą sytuacją. Po doświadczeniach z USA wiem, że muszę być legalnie - stanę na głowie, a będę.

    W pierwszej chwili zdecydowałam się na Mr. Incredible. Dowiedzieliśmy się, że w Darka przypadku potrzeba wyjąć dokumenty z urzędu imigracyjnego, ponieważ był on deportowany z Kanady w 1996 roku. Zapłaciliśmy, on złożył dokumenty i kazał nam czekać. Rozpoczęły się wakacje... i nasze myśli zaprzątnęły słoneczne wyprawy.

    justa

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!