• Wędrówką życie jest człowieka...

    Saskatoon - Paryż prerii :-)


    Vancouver nie byłby lepszy? Hmmm, na 100% ładniejszy! Ale nie o to chodzi. Saskatoon to czysty przypadek, jak i większość epizodów naszego życia - prawda?

    Jak tam jest? Nie mam zielonego pojęcia. Z przewodników wynika, że to totalna dziura. Miasteczko, ot tyle, gdzieś w centralnej części Kanady, które okrzyknięte zostało miastem mostów. Jest ich 16. Niesamowite, bo stolica Polski dorobiła się ośmiu. Teraz „budujemy” drugą linię metra blokując całe miasto. Rower - najszybszy i niezawodny środek lokomocji, jak przystało na Warszawę XXI wieku.

    Wracając do Saskatoon, to teraz najważniejsze jest to, że miasto rozwija się, a prowincja ma najmniejszą stopę bezrobocia. Druga rzecz, że całkiem fajny jest program prowincjonalny. Trzeba trafić też na dobrego konsultanta imigracyjnego albo mieć dużo czasu i mocne nerwy, aby papierologię przejść samemu. Saskatoon kusi wysokimi zarobkami i spokojem... miejmy nadzieję :-) Zarówno spokój jak i wynagrodzenie jest trudno zdefiniować. Ja chciałabym przede wszystkim spowolnić i więcej czasu poświęcać dzieciom. Znaleźć normalność. Kanada wydaje mi się jeszcze najspokojniejszym miejscem. I Polonia jest mała, tak jak na Florydzie. Bo Polak Polakowi wrogiem...

    justa

    5 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!