• Wędrówką życie jest człowieka...

    Jak głupi do sera


    Powiedzenie to muszę trochę zmodyfikować, bo po pierwsze nie śmiałam się, a patrzyłam jak głupia i nie na ser, a na sernik, który prześladował mnie całe święta.

    Nic mnie tak nie kusiło jak to puszyste ciasto z rodzynkami i polewą czekoladową. I tu wprost sama nie jestem w stanie uwierzyć, że pomimo mojej słabej woli nie dałam się uwieść zabójczo zachęcającemu zapachowi. Siedziałam i patrzyłam wmawiając sobie, że to nie sernik, a dzieciątko Jezus i nie jedzenie, a magia oraz czar tworzą atmosferę świąt.

    Udało się.

    Czy było trudno - niesamowicie! No bo nie oszukujmy się - ja nie jestem przykładem „twardziela” jakimi to posługuje się Pan Gaca. Oczywiście dobrze, że takowi się znajdują, bo to jest motorem, pokarmem i zachętą do działania dla innych jak i dla mnie.

    Teraz, choć jeszcze nie na głos i nie z dumą, ale z nieśmiałym uśmiechem mogę powiedzieć, że i ja potrafię!

    To jest takie małe zwycięstwo, które - mam nadzieję - będzie jednym z wielu tworzących całość. Jedynie czego nie mogę sobie darować, to ćwiczeń. Właściwie nic oprócz brzuszków nie zostało wykonane. Totalnie leniwe i błogie te święta były... Naturalnie nie mam się czym chwalić i znowu wychodzi na to, że jeśli nikt nie stoi z batem nade mną... Niemniej na razie nie myślę o tym, bowiem dziś rozkoszuję się moim małym zwycięstwem nad sernikiem!

    
    Niech jego lekki widok Cię nie skusi :-)
    

    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!