• Wędrówką życie jest człowieka...

    Stop! Jesteś mężczyzną - nie czytaj!


    Dwa tygodnie minęły, i jeśli spodziewacie się dokładnych wymiarów to nie tym razem. Niestety :-) Wagę i centymetr zamówiłam u św. Mikołaja, wtedy będzie wszystko liczbowo poprawnie, bo teraz, choć wstyd się przyznać, mierzyłam się metalową miarką znalezioną u męża w narzędziach.

    To nie jest moja ignorancja, lecz strach przed prawdą, bo dużego lustra w domu też nie mam... Małe do makijażu w łazience to i owszem :-)

    Tym samym wymiarów na razie nie ma, ale zauważyłam coś, co mnie napawa radością!
    • Mój wielki ciążowy brzuch opadł, zupełnie jak przed porodem opuścił się.
    • Druga rzecz - nie jest już taki nabrzmiały i napięty, a po bokach można zauważyć jeszcze nieśmiałe dołeczki. Niesamowite!
    • I trzecie - zapewne ten temat jest znany tylko grubasom - bielizna wyszczuplająca, a dokładnie majtki. Otóż ja zakupiłam sobie kiedyś takowe, mając nadzieję, że mnie ścisną i optycznie będę o pięć kilo szczuplejsza. Wielkie było moje zdziwienie i niezadowolenie, kiedy to usiadłam, a one się zrolowały. I tak było zawsze przy najmniejszym ruchu - one rolując się zjeżdżały na dół i jeszcze bardziej uwydatniały brzuch, ściskając go na dole. Ze złością, że nawet w ten sposób nie mogę sobie pomóc, wrzuciłam je na dno szafy. Wczoraj natknęłam się na nie i choć pamiętam złe wrażenie stwierdziłam, że jeszcze raz spróbuję. I jakimś bożym cudem siedziały na swoim miejscu obciskając równiutko - bosko! Pomijam fakt, iż są mało kobiece, ale przecież nago nie chodzę :-) A jak już wyjdę z tych wszystkich pantalonów i innych wynalazków, to znowu wskoczę w stringi Victoria Secret!
    
    Victoria Secret - I love it!

    6 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!