• Wędrówką życie jest człowieka...

    Nadejszła wiekopomna chwila


    g

    Zatem „nadejszła wielkopomna chwila”, jak to mawiał Pawlak, żeby wiedzą podzielić się z innymi - i ja się pragnę podzielić.

    Minęło siedem tygodni diety. Miałam poczekać jeszcze tydzień, równo do ośmiu, aby zapoznać Was z moimi obserwacjami, niemniej siódemka symbolizuje szczęście, a ja chcę się właśnie nim pochwalić.

    Z ciekawostek warto wiedzieć, że w starożytnym Egipcie liczba ta symbolizowała wieczne życie, przedstawiała cały, zamknięty cykl. I tak właśnie jest, bo mi dziś waga pokazała dokładnie 10 kilogramów mniej!

    Siódemka łączy w sobie siedem cudów świata, czyli siedem dni tworzenia świata oraz siedem kolorów tęczy :-) I watro by tu dopisać mój spadek wagi. Szczerze mówiąc, nie od samego początku wierzyłam w program, a jeszcze mniej w samą siebie, bo wiem, że tak samo szybko się na coś „napalam” jak i szybko tracę zapał. Podsumowując ten czas, bo chyba w tym miejscu należałoby to zrobić, chciałabym oczywiście nawiązując do liczby siedem - siedmiu osobom podziękować :

    1. Piotrowi - konsultantowi, który wspiera mnie od samego początku, wyznaczając cele i pokazując drogę do ich osiągnięcia oraz za uśmiech i chyba wrodzony spokój :-)

    2. Panu Konradowi za szacunek, wiarę w osoby otyłe, program oraz pomocną dłoń i pozytywną energię.

    3. Rodzinie :-) z nią wszystko, ale to wszystko jest możliwe!

    4. Współpracownikom - jesteście wspaniali - tylko tyle, bo nie ma słów na to, aby opisać w pełni siłę jaką mi dajecie!

    5. Przyjaciołom, tym tu jak i tym w USA czy Kanadzie. Tym nowym, którzy dzielą ze mną walkę z nadwagą i tym od zawsze... Dzięki Wam odkrywam, że uwielbiany przez mnie Julian Tuwim nie miał racji mówiąc:
    Sukces: coś, czego przyjaciele nigdy ci nie wybaczą.
    6. Tomkowi, który wciąż swoją aktywnością inspiruje mnie, by więcej marzyć, więcej się uczyć, więcej działać i stawać się kimś więcej...

    7. Wszystkim czytelnikom za to, że zwyczajnie są.



    2.12.2011 - dzień, w którym zaczęłam program → 22.01.2012 - po siedmiu tygodniach, LOL :-)



    23 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!