• Wędrówką życie jest człowieka...

    Rozsądek w akcji - nie ma lipy :-)


    Łap okazje i nigdy ich nie wypuszczaj z rąk / Catch the great deals and never let them go
    Plan: coś, co potem wygląda absolutnie inaczej :-)


    Zawsze się śmiałam z ludzi, co skrzętnie notowali wszystko w kalendarzyku i planowali, jakby to coś zmieniało... Powtarzałam sobie, że to jest pozbawione jakiejkolwiek logiki, ponieważ pewnego dnia los może zmienić zdanie i pójść inną niż wyznaczoną wcześniej drogą.

    Ja tego zawsze doświadczałam i cokolwiek się działo w moim życiu było przez czysty przypadek. Niemniej po doświadczeniach ostatniego roku, gdzie całkowicie straciłam kontrolę nad sytuacją, a dzień za dniem przynosił kolejne zdarzenia zaskakujące mnie znienacka, postanowiłam przestać być bierna i okiełznać los wkładając go w sztywne ramy doskonałego planu.
    Że niby co... Ja nie dam rady? / I will be just fine!
    Więcej o planowaniu i jego nieodzownej potrzebie znajdziecie na blogoportalu Neteor, a ja tu skoncentruję się na samym planie. Tu również zwracam się z uprzejmą prośbą o kontrolowanie mnie samej :-) Plan planem, a Justa Justą... Czasami z nie wiadomo jakiej przyczyny nagle zbaczam z wyznaczonej drogi.
    • w czerwcu będę ważyć 54 kilo (docelowo 60, ale ponoć wyprowadzanie z diety doda mi kilka kilogramów)
    • będę chodzić na siłownię i stanie się to częścią zdrowego stylu życia, który będę dzielić z moim mężem, co pozwoli nam spędzać więcej czasu razem
    • będę więcej czasu spędzać z dziećmi na świeżym powietrzu zamiast siedzieć w domu przed telewizorem
    • przeczytam minimalnie 24 książki, które ściągnę w PDF i będę czytać podczas dojazdów do pracy, aby nie zawracać „dupy” moim znajomym telefonami, SMS-ami i e-mailami
    • zapiszę się na kurs przygotowujący do egzaminu IELTS i test zdam latem
    • będę żyć i cieszyć się każdym dniem jakby to był ostatni, równocześnie modląc się o to, aby takich dni było przede mną jeszcze wiele - to w ramach ćwiczeń pokonywania depresji, która co rusz mnie dopada, a ja nie wiem dlaczego
    • będę co miesiąc dawać tekst na Neteora w celach ćwiczenia mózgu, aby myślenie nie wyszło mi z nawyku :-)
    • będę prowadzić tego bloga wkładając całe swoje serce, ku mojej satysfakcji, a czytelników radości - tu prośba o komentarze, co można by zmienić, dodać czy też ująć, za wszystkie serdecznie z góry dziękuję
    • i ostatnie... w czerwcu założę obrączkę i wszystkie pierścionki, które dostałam od męża „za” urodzenie synów i już nigdy, ale to nigdy ich nie zdejmę (czytaj: nie przytyję)
    Niby to nic, ale wiem, że ja w ostatnim roku niewiele zrobiłam. Odchudzałam się non stop i dojechałam do 95 kilo, książka leży niedokończona od października, nie wiem jak wygląda siłownia, nie jestem w stanie dogonić czterolatka, a pisanie, które jest teraz lekarstwem na mój stres też gdzieś porzuciłam, ponieważ zawsze mam tysiące wymówek...

    Plan jest - chęci są - działania wzywane są na start - to jest pogoń za marzeniami!
    Go Justa, go ... :-)

    Nigdy nie przestawaj marzyć / Dream big :-)
     
    Ciesz się najmniejszą chwilą / Enjoy every little moment
    Dlaczego nie? / Why not?


    8 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!