• Wędrówką życie jest człowieka...

    Panienki, zakładajcie sukienki :-)


    Zawsze kupowałam rzeczy za małe, co może nie było dobre, ale ja tłumaczyłam sobie, że schudnę... I jak widać powoli, małymi kroczkami podążam do celu. Ostatnio kupiłam sobie w Stilago sukienkę. Zawsze marzyłam o takiej workowatej, którą mogłabym założyć wszędzie i do wszystkiego.

    Długo zastanawiałam się nad kolorem i w sumie troszkę żałuję, że nie zdecydowałam się na jakiś fiolet czy też błękit, ale teraz nie ma co... Może uda mi się znów upolować coś podobnego. W klubie Stilago codziennie zmieniają się produkty, choć jest i stała kolekcja. Moja sukienusia to B.C - połączenie wygody z praktycznością. Pomimo workowatości, co mnie bardzo zaskoczyło, sukienka wyszczupla - przynajmniej tak moi domownicy orzekli :-)

    Mam nadzieję, że podzielicie ich zdanie... Choć ja mam jeszcze długą drogę do smukłości. Teraz jestem na diecie „metabolizm”, która jest jedną z moich ulubionych! Mam też dwa nowe małe motywatorki. Pierwszy to spódniczka dżinsowa - zakupię ją przy najbliższej okazji, jak tylko znajdę odpowiednią! Oczywiście rozmiar lub dwa mniejszą niż obecnie noszę. Wypatrzę coś na pewno, ciemny denim przed kolanko :-)
    Druga rzecz  - jak tylko moja waga pokaże cyfrę 7 z przodu - zrobię sobie kolczyk w nosie :-)

    Ostatni zakup - sukienka B.C zakupiona w Stilago. I ja z wagą 85 kg - prawda, że wcale nie widać ? 

    16 komentarze:

    1. Wyglądasz pięknie! :) Sukienka super :) Metoda małych kroków i nagród za ich osiągnięcie jest super ! A co! Niech odchudzanie jest dla nas przyjemnością :)) Kisy ślę :))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Już miałam zamiar powiedzieć "to tylko zdjęcie" ... ale tym razem bedzie inaczej :-) cieszę się, że Ci się podoba.
        Odchudzanie jest w swoim rodzaju przyjemnością :-) a już na 100% daje nam poznać samego siebie troszkę lepiej! LOL :-)

        Usuń
    2. Bardzo ładnie:)i bardzo smukło:) Sukienki służą każdej kobiecie i powinnyśmy je nosić, czekam na czas kiedy zdecyduję się na kieckę :) Bardzo fajny plan na kolczyk w nosie, ja już w nosie mam, ale jak będę miała 7 z przodu to chcę taki mały tatuażyk o którym marze od lat :)Widzę, że każda z nas ma dla siebie jakieś nagrody za kolejne stracone kg:)Buziaki!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Kochana, a jaki tatuażyk? Widzisz, to ja odwrotnie:-) tatuaż mam a brakuje mi kolczyka w nosie - choć może ja już jestem za stara na takie experymenty?...

        Usuń
      2. Tośmy się uzupełniły ;)Justa nigdy nie jest za późno na takie eksperymenty:) Chcę sobie zrobić datę urodzenia córci i jej imię, jeszcze zastanawiam się nad lokalizacją:)

        Usuń
    3. Wygladasz bosko ale z tym kolczykiem mam nadzieje ze zartujesz.Nie moge sie podpisac pod spodem ale to ja Rec.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ręć, kochanie a czy ja kiedykolwiek żartuję? A dlaczego nie? Przecież kolczyk w nosie wygląda cute! Błękitny jak oczy:-) A tak w ogóle nie rozumiem jak to możliwe, że Ci się pomysł nie podoba? Co?
        Bardzo się cieszę, że tu zaglądasz! Cmok :-)

        Usuń
    4. Brawo! Za sukienke i kolejne stracone kilogramy! Wyglądasz bardzo ładnie Justynko.
      Aneta

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Anecik:) brakuje mi Ciebie! tak bardzo...mam niedosyt rozmów, niemniej wierzę, że już niedługo to nadrobimy!
        Dziękuję!

        Usuń
    5. Justyś już 85 kg? idziesz jak burza normalnie:) i bardzo ładnie Ci w tej sukience, czemu nie chodzisz w niej do pracy?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ...byłam raz :-) w poniedziałek i wystarczy ! Jak burza to nie...gdzie tam, popatrz na rekordzistów u Gacy:

        http://www.chudniesz-wygrywasz.pl/piloci/wojewodztwo/lodzkie#wykres_pilotow

        To są spadki wagi! WOW :-)

        Usuń
    6. I sukienka jest szałowa! Szara ;) a wiadomo szary jest idealny :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Wyglądasz przepięknie na tym zdjęciu. Widać dużą różnicę w objętości :) Sukienka przecudnej urody, też taką chcę :)

      Kolczyk w nosie pochwalam (bo mam i jestem happy a też zrobiłam go mając dopiero 37 lat ;)) I wiesz, też pierwszy był niebieski pod kolor oczu. Teraz szaleję z różnymi, choć to za mocno powiedziane bo niestety jakoś marnie tego towaru na rynku :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. 37? WOW a ja myślałam, że około 30 jesteś! Szok! No to super! Ja się trochę boję reakcji otoczenia! Chciałabym zobaczyć zdjęcia! - podeślesz jakieś? A sukienka - jak będzie znowu dam Ci znać :-)

        Usuń
    8. Justyś, przepraszam cie ale - krytycznie spójrz w lustro w tej kiecce wyglądasz jak w worku.NIE MAM ZAMIARU CIĘ OBRAZIĆ! Leszek.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Leszku, a jak ja mam wyglądać inaczej skoro to sukienka - worek? Taki jej urok :D

        Krytycznie patrzyłam na siebie mając 20 - 30 lat, wciąż coś wynajdowałam, a teraz cieszę się sobą :D

        Ps. miło, że wyraziłeś swoją opinię.

        Usuń

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!