• Wędrówką życie jest człowieka...

    Słodka chwila...



    Uwielbiam kisiel od dziecka. Kisiel jak i coca-colę mogłabym spokojnie reklamować - bo jest to moja chwila relaksu. W obu przypadkach słodkiego i błogiego relaksu :-)

    Słodka chwila towarzyszyła mi wszędzie. Zawsze miałam saszetkę w torbie w razie czego”, gdybym miała chęć na coś słodkiego. Oczywiście to nie jest to samo, co domowy kisiel ze świeżych owoców, niemniej kto w dzisiejszych czasach ma czas na takie pichcenie? Ja nie mam. Wiem, że mój organizm jest sukcesywnie zatruwany - a już ostatnie wiadomości dotyczące dodawania soli przemysłowej do wędlin są potwierdzeniem na to, że komuś bardzo zależy na tym, by zmniejszyć populację. Zgroza! Niemniej ja jedna nic nie zmienię, co jest smutnym faktem egzystencjalnym - niemniej nie o tym :-)


    Teraz w dobie odchudzania tradycyjny kisiel zamieniłam, chcąc nie chcąc, na błonnik. Według zaleceń pana Konrada powinien to być Colon C, ale niestety po nim jak i po tabletkach z ananasem mam nudności i czuję się jak w ciąży. Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego? Metodą prób i błędów w końcu udało mi się znaleźć może nie najtańszą, ale za to jedyną akceptowalną formę dla siebie.

    BłonniSlim - forte jest w formie proszku do przygotowania kisielu o smaku ananasowym - w opakowaniach po 20 saszetek. Jedna saszetka zawiera 3600 mg sproszkowanych łusek nasion babki płesznik, 1000 mg fruktooligosacharydów oraz 20 mcg chromu. Błonnik regulując metabolizm wpływa na oczyszczenie organizmu ze zbędnych resztek pokarmowych, co pozwala na utrzymanie prawidłowej masy ciała. FOS są prebiotykami, które nie są trawione ani wchłaniane w przewodzie pokarmowym, a ich zadaniem jest utrzymanie prawidłowej mikroflory jelit, zaś chrom nieorganiczny ułatwia odchudzanie regulując poziom cukrów oraz tłuszczów w organizmie. I tyle... bo się znowu rozpiszę.




    Najważniejsze, że kisielek jest dobry - w moim mniemaniu i w czasie napadów głodu oraz chęci podjadania spisuje się rewelacyjnie! To moja słodka chwila! Poza tym przy regularnym spożywaniu nie mam żadnych problemów z wypróżnieniem nawet podczas diety tłuszczowej. :-)

    1 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!