• Wędrówką życie jest człowieka...

    Gacujesz?



    Właściwie na to spotkanie szłam z mieszanymi uczuciami. Nie dlatego, że nie miałam ochoty czy też sił, ale z obawy, że gacowskie społeczeństwo mnie odrzuci... Takie brzydkie kaczątko... Choć w bajce zamieniło się w ciągu zimy w pięknego łabędzia, by zachwycić wszystkich latem, to ja, mimo iż zima daaawno minęła, nadal jestem pokraczna... Oczywiście nie mam tu do nikogo pretensji czy żalu, nawet do siebie nie mam, co jest dość niespotykane, gdyż ja od rana do nocy mogę sobie wmawiać niedorzeczne niedoskonałości... Ostatnią moją schizą są dłonie. Mam wrażenie, że odkąd trochę schudłam, to one się postarzały i nie po twarzy, a właśnie po rękach widać znaczny upływ czasu. Dlatego też pościągałam wszystkie pierścionki, co by nie przykuwały uwagi do tej części ciała i jak tylko mogę chowam je do kieszeni. Wprawdzie wiem, że to nieładnie, ale wolę, by ktoś pomyślał, że jestem źle wychowana niż zwyczajnie stara :-)

    Pomalowana dłoń... piękny łabędź
    Kochani, więc poszłam na spotkanie z wielkim Guru. Wchodząc do sali czułam się jakoś nieswojo, choć powinnam być ogólnie zadowolona ze swojego wyglądu, bo na tle tych 400 czy nawet więcej korpulentnych osób nie wyglądałam źle... Niemniej zamiast dołować się, zaczęłam obserwować salę. W końcu wypatrzyłam moją kochaną Charlottę i to mi znacznie poprawiło humor. To jest jedna z pilotek, którą ja wspieram od samego początku... Jakoś tak padło na nią, bo ma czarujący uśmiech i kolczyka w nosie ;-)

    Guru gadał przez dwie godziny i choć wykład ten w sumie znam, jak i historie poszczególnych liderów, to jednak nadal słuchałam go z rozdziawioną gębą. Bo to w sumie jest fascynujące, że ja to wszystko niby wiem... ale właśnie niby!!! Nadal jest wiele drobnych rzeczy, które z pozoru wydają nam się nieistotne, a mają gigantyczny wpływ na nasze sukcesy bądź porażki w odchudzaniu.

    Jak wiecie, ja zajadam stres - i tu wiem, że mój problem z nadwagą jest problemem głowy. Kiedyś, jeszcze pół roku temu, aby temu zaradzić kłopotom zjadałam tabliczkę czekolady albo paczkę rodzynek w czekoladzie! Dziś nadal mam te ataki i wcale ich się nie pozbyłam, a jednak nie dość, że udało mi się schudnąć, to po zaprzestaniu chwilowym (bo teraz znów powróciłam do diety!) nie przybrałam ani deka! to taki cud nad Wisłą. W chwilach totalnego rozchwiania emocjonalnego chwytam szaleńczo po marchewkę, a jak to nie pomaga, to po orzechy, a jeśli nadal jestem opętana niepohamowaną chęcią pożarcia czegoś, rzucam się na suszone owoce. Z dwojga złego lepsze to niż batonik Mars, prawda?

    A to moi mili nasi kochani i inspirujący wielcy w swojej zawziętości piloci z województwa mazowieckiego :D
    Brawa dla nich! WOW
    Źródło: Chudniesz Wygrywasz Zdrowie.

    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!