• Wędrówką życie jest człowieka...

    Nowy wygląd - ta sama justa :-)


    Hej!

    Ten, kto zagląda na moje blogi, a czasem może i czytuje, wie, że od jakiegoś czasu jest małe zamieszanie - jeden blog ucicha, drugi eksploduje :-) Ale to nie do końca jest tak, że ja coś zaniedbuję lub tracę serce... Aromat dnia zamienia się w bardziej profesjonalnego bloga - wow! Nieźle to brzmi, co? Ja i poważne rzeczy ;-) Niesamowite, a jednak prawdziwe... Człowiek się wciąż czegoś uczy, poznaje, odkrywa... I ja, osoba, która zawsze ceniła i szanowała pracę etatową zmieniłam zdanie. Nagle doszłam do wniosku, iż to mi nic absolutnie nie daje. Owszem, rozwijam się - choć to szumnie powiedziane - zarabiam nieco powyżej średniej krajowej, mam tak zwaną stabilizację... i satysfakcję, że praca w ogóle jest.

    I tu zaczyna się problem, bo jak się nad tym głębiej zastanowię, to wcale a wcale nie jestem, a właściwie nie byłam szczęśliwa. Nie abym robiła coś czego nie lubię, bo do pracy nie chodziłam z przymusu. Brakowało takiego magnesu, zapału, aż do chwili, gdy nie podjęłam decyzji - KONIEC :-) Przecież musi być coś innego, prawda? No i zaczęłam szukać,choć tu pomógł mi przypadek. Zresztą wszystko, co dzieje się w życiu jest poniekąd zrządzeniem losu i trzeba przyjmować to z uśmiechem.

    Teraz, jak już mam swój piękny blog o emigracji, mogę spokojnie powrócić do Aromatu dnia, który w większości, bo nie do końca będzie poświęcony mojemu nowemu, aczkolwiek przez Polaków znienawidzonemu MLM. Dla mnie jednak social network staje się drogą do wolności finansowej, a przede wszystkim mam czas dla siebie i dzieci :-) To jak bardzo je kocham uświadomiłam sobie pracując po 12 godzin. Idiotyczne, że dopiero wtedy matka docenia skarb, który ma. Dopiero wtedy człowiek sobie uświadamia ile traci i co najgorsze, że te lata nigdy nie powrócą... :-(

    I tak pojawiło się Talk Fusion. Tak samo niespodziewanie jak koalicja dr. Ratha, jak i ludzie wokół mnie. Jak Norwegia, choć ja wciąż marzę o Kanadzie :-)


    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!