Witam Ciebie serdecznie!

Mam na imię Justyna i jestem autorką tej strony.

Jeśli zapytasz, o czym jest ten blog, nie odpowiem jednoznacznie, bo nigdy nie miałam zamiaru tworzyć tematycznego serwisu, formatującego mnie i moje pisanie w sztywne ramy.

Zresztą przyznam się szczerze, że w żadne ramki się nie mieszczę, bo zwyczajnie jestem za gruba.

Pytanie jakie powinieneś mi zadać i niecierpliwie czekać na odpowiedź to: "dla kogo piszę?" - to jest o wiele ważniejsze, zatem spieszę z odpowiedzią.

- Po pierwsze dla Ciebie, czyli osoby myślącej, ceniącej słowo pisane, z poczuciem humoru i pewnym dystansem do siebie i świata.
- Po drugie, Ameryki nie odkryję i powiem, że dla siebie.

Nie jest to pamiętnik licealistki, bo ten etap życia mam już dawno za sobą. Nie jestem też ryczącą czterdziestką, która za wszelką cenę chce jeszcze udawać motyla. Pisanie jest dla mnie tym, czym dla innych sport, muzyka czy alpinistyka. Jest pasją.

To by było na tyle.
Ciii, pracuję nad tym :-) Lada moment coś tu się pojawi. Do tego czasu polecam lekturę tekstów.

Poległa Kanada

Autor: Justyna Kotowiecka poniedziałek, 4 marca 2013

Ostatnio w ogóle nie pisałam o Kanadzie. Przeprowadzka i zaszycie się w bajkowej krainie fiordów mogłoby wskazywać na to, że zapomniałam o klonowym liściu. Nic bardziej mylnego. Po prostu moja nadzieja umarła, zrobiłam wszystko, co było możliwe, aby marzenie się ziściło... Dziś wracam do tego, bo jestem wkurzona! Tak - to dobre określenie. Zawsze na swoim blogu unikałam podawania nazwisk i firm, z którymi współpracowałam, aby nikogo nie zranić, nikogo nie „przechwalić” itd. Jednak dziś Mr. Incredible doprowadził mnie do szału i myślę, że mam prawo być rozżalona!

Dlaczego?
Czytajcie dalej albo od razu przejdźcie do linka na dole! :-( Eh... Prawnicy, konsultanci i inni magicy...

Jak wiecie, wiosną składaliśmy dokumenty w celu uzyskania Authorization to return to Canada jak i ubiegaliśmy się o wizy pracownicze oraz studenckie dla dzieci. Odmówiono nam, pomimo że Mr. Patience dokonał cudu i otrzymaliśmy nominację z prowincji Saskatchewan. Mr. Incredible poinformował mnie, że w takiej sytuacji nie zostaje nam nic innego, jak złożenie dokumentów na rezydenta, czyli pobyt stały. Tutaj też nasze drogi się rozeszły, bo umowa była taka, że ON rozwiązuje moje problemy karne (ciągnąca się od 16 lat sprawa „fire alarm”), a Mr. Patience prowadzi resztę...

Moja radość była wielka, gdy okazało się, że Mr. Incredible pomoże mi wszystko skompletować i dociągnąć do końca. Dziękować! Wdzięczność moja zawsze będzie ogromna! Byłam szczęśliwa, choć z drugiej strony wydałam kupę kasy na to, aby oczyścić męża z irracjonalnych z polskiego punktu widzenia zarzutów, które w mniemaniu kanadyjskim są kryminalnie niewybaczalne. Oczywiście nie udało się nic z planowanych działań, bo sąd nie zgodził się przeprowadzić sprawy bez obecności męża, zaś ambasada nie uznała tego za wystarczający powód, by pozwolić mu się stawić na rozprawę.

Kwadratura koła!

A teraz do rzeczy. Przygotowałam, wysłałam, wydałam kolejne pieniądze i uzbroiłam się w radosną cierpliwość oczekując - bo po trzech latach mi się w końcu należy! - na szczęśliwy i sprawiedliwy koniec. Wyobrażałam sobie siebie na lotnisku w Saskatoon witaną przez kuzynostwo i znajomych, których już dawno tam wysłałam :-) Łzy radości i szczęścia...

Wielkie było moje zdziwienie, gdy odesłano mi wszystkie dokumenty tłumacząc, że nominacja minęła - choć dokumenty dotarły na styk, ale o czasie. Dwa, że brakuje im tłumaczeń aktów urodzenia dzieci, które rodziły się w USA, więc mają certyfikaty po angielsku... No ale może powinnam je przetlumaczyć na polski, a potem znów na angielski?

Zgłupiałam... Niemniej to mogę zrozumieć, gdzieś popełniłam błąd, mogłam uważniej sprawdzić, doczytać, a już na pewno wysłać papiery dużo wcześniej! To, czego nie mogę przeżyć i co spędza mi sen z powiek, to fakt, iż Mr. Incredible, który był przy mnie i zawsze mowił, że nie ma spraw nie do załatwienia i wszystko jest kwestią czasu i pieniędzy, raptem ulotnił się. Nie odbiera telefonu, nie odpisuje na emaile, nie reaguje na Skype! 

Nic, zero jakbym nie istniała. Najwyraźniej zużyłam już swój limit, bo gdyby przeliczyć 10 000 $ na godziny - 150$ każda - to wychodzi około 66 godzin :-) Przesrałam więcej niż tylko 10 tysięcy, bo trzeba dołożyć Mr. Patience, opłaty za wszystkie formy, niewypał jakim był prawnik kryminalny itd... Okazuje się, że dość kosztowna była ta moja terapia antykanadyjska :-)

Dziś nie pozostaje mi nic innego, jak walczyć niestrudzenie dalej. Taki samotny żagiel napędzany mrzonką o sprawiedliwości i praworządności w świetle bladego już, aczkolwiek jeszcze dyszącego celu, oświeconego wizualizacją siebie w Paryżu prerii, czy jak kto woli w zapomnianym przez Boga Saskatoon :-)

A całe moje roztrzęsienie wzięło się po przeczytaniu tego! I po co ja szperam głupia po tym internecie?!

http://bejsment.com/2012/03/09/pawel-niznik-nie-jest-tak-zle-z-polakami…/

Z archiwum http://bejsment.com/files/2012/03/Paweł-Niżnik.jpg

36 komentarze

  1. Anonimowy napisał:

    Justa podziwiam cię za walkę którą prowadziłaś do samego końca . Dla mnie dalej jesteś "niepokonana". Wierzę że kiedyś osiągniesz swój cel. Jeśli nie Kanada to na pewno inny kraj gdzie będziesz bardziej szczęśliwa ....

    Dodano 4 marca 2013 15:56

     
  2. wioletta jewuła napisał:

    Justyna podziwiam Cię za walkę do końca i to że jesteś wstanie podnieść się i walczyć o swoje szczęście dalej, nie każdy tak potrafi. trzymam bardzo mocno kciuki. Tobie napewno się uda!

    Dodano 4 marca 2013 16:51

     
  3. Anonimowy napisał:

    Justa tak jest z pseudo doradcami,patrza jak tu zarobic,obrobic a w razie komplikacji,wywinac sie,umyc rece.Jestes sila kobieta,masz glowe na karku,poradzicie sobie.Jest takie moje male powiedzenie,(Jesli Bog zamyka drzwi,to tylko dlatego aby otworzyc nastepne)Nie Kanada,to nastepny kraj,ja ich w swoim zyciu troche przerobilem.Powodzenia i pozdrawiam z zimnego Saskatoon.

    Dodano 4 marca 2013 17:52

     
  4. Anonimowy napisał:

    Znam tego oszusta !!!!!!!!!!! Mnie też oszukał !!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieje że mu ta kasa w gardle stanie !!!!!

    Dodano 6 marca 2013 19:19

     
  5. Anonimowy napisał:

    CZY TEN CZLOWIEK, KTORY PANIA TAK OSZUKAL TO PAWEL NIZNIK I FIRMA
    NN CONSULTING???

    Dodano 25 kwietnia 2013 15:22

     
  6. Anonimowy napisał:

    Pawel Niznik

    ?

    Dodano 25 kwietnia 2013 15:23

     
  7. justyna kotowiecka napisał:

    PROSZE O KONTAKT NA EMAIL. j.kotowiecka@gmail.com

    Dodano 25 kwietnia 2013 15:53

     
  8. Anonimowy napisał:

    A CZEMU TEN PAN PAWEL NIZNIK , KONSULTANT EMIGRACYJNY Z KANADY,CHOC TROCHE KASY NIE ODDAL...TAK W ZWYKLYM LUDZKIM I MORALNYM ODRUCHU?

    Dodano 1 czerwca 2013 03:08

     
  9. Anonimowy napisał:

    A moze on sie staral, a zwyczajnie sprawy nie dalo sie zalatwic, to przeciez urzednicy wydaja decyzje a nie osoba prowadzaca, czy lekarz moze zawsze uratowac pacjenta? i czy potem ktos komus zwraca pieniadze za prace/czas lekarza?

    Dodano 1 czerwca 2013 20:53

     
  10. justyna kotowiecka napisał:

    Trudno mi to wytłumaczyć. Ale z rozliczeń Pana Pawła to ja jeszcze jestem mu winna pieniądze...

    Dodano 2 czerwca 2013 00:25

     
  11. justyna kotowiecka napisał:

    Ale ja nie mam pretensji o załatwienie czy nie sprawy! Absolutnie nie mam żalu, że nie otrzymałam ARC ale o to, że Pan Paweł przestał się do mnie odzywać. Zniknął...jest mi przykro, bo ja wiem, że to jest do załatwienia i myślałam, że do końca to razem doprowadzimy. Druga rzecz to prawnik kryminalny - nic nie zrobił oprócz zadania jednego pytania do Pardon office, gdzie nie dostał odpowiedzi, a Pan Paweł uważa, że to normalne...no i kosztowne bo na niego poszło 4 tys $ ...

    Dodano 2 czerwca 2013 00:31

     
  12. Anonimowy napisał:

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    Dodano 4 czerwca 2013 07:20

     
  13. Anonimowy napisał:

    zwyczajnie i "profesjonalnie" pania olal...
    ale dobrze ze pani napisala ten blog
    my napewno nie bedziemy korzystac z uslug tego pana

    Dodano 6 czerwca 2013 00:26

     
  14. Anonimowy napisał:

    MAM NADZIEJE ZE W EUROPIE SOBIE PANI JAKOS ZYCIE ULOZYLA
    POZDRAWIAMY Z BELGII

    Dodano 9 czerwca 2013 02:17

     
  15. Anonimowy napisał:

    TROCHE NIELADNIE, ZE OPISUJE PANI-SZKALUJE NAZWISKO KOGOS W INTERNECIE PUBLICZNIE.
    JA JESTEM BYLYM KLIENTEM TEGO KONSULTANTA IMIGRACYJNEGO, ZALATWIL MI POZYTYWNIE POBYT STALY, ZNAM TAKZE INNE OSOBY KTORYM POMOGL W TRUDNYCH SYTUACJACH.

    Dodano 12 sierpnia 2013 02:20

     
  16. justyna kotowiecka napisał:

    Nie ładnie to zachował się konsultant zrywając ze mną kontakt w najtragiczniejszym momencie. I o to tylko i wyłącznie mam żal. Proszę czytać uważnie i zapoznać się z wpisem poległa Kanada II. Oczywiscie, że pomógł innym! To jego praca. Niemniej są tacy, którym nie z jego winy nie pomógł. Prawda? Zerwanie całkowitego kontaktu jest nieprofesjonalnie, zwłaszcza jak się podnajmowało innego prawnika dającego ciała. Niemniej end of story! Teraz czas odrobić straconą kasę i skoncentrować się na innych marzeniach. Pozdrawiam!

    Dodano 12 sierpnia 2013 06:42

     
  17. Anonimowy napisał:

    Od sadzenia sa sady, pani uwagi moga byc bardzo subiektywne,a nawet krzywdzace.Jesli otrzymalaby pani wyrok sadowy z udowodnieniem winy, obiektywnej i prawomocnej instancji, wtedy moze pani kogos szkalowac,bo wina zostala udowodniona....i dwie strony zostaly wysluchane, na razie to pani subiektywna opinia. Gdyby decyzja urzednika byla pozytywna, to by pani tego czlowieka za ta sama prace wychwalala, a ten pan moze mial powod, by przerwac kontakt, musialby sie on na ten temat wypowiedziec, nic sie nie dzieje bez przyczyny, nie bede z pania debatowal, bo to bez sensu, uwazam, ze nie ma pani zadnego prawa pisac w ten sposob o innych publicznie, Pan Niznik cieszy sie dobra reputacja w kanadyjskiej Polonii i malo mu Pani zaszkodzi ta swoja stronka, jest to zlosliwa, toksyczna dzialanosc...ale jesli lepiej sie z tym Pani zyje, to prosze kontynuowac!

    Dodano 13 sierpnia 2013 05:48

     
  18. Anonimowy napisał:

    GOD BLESS!

    Dodano 13 sierpnia 2013 05:50

     
  19. justyna kotowiecka napisał:

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

    Dodano 13 sierpnia 2013 06:37

     
  20. Anonimowy napisał:

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    Dodano 14 sierpnia 2013 03:52

     
  21. Anonimowy napisał:

    ciekawe czy ta pani dostala tez zezwolenie na opublikowanie prywatnego zdjecia konsultanta?

    Dodano 14 sierpnia 2013 17:54

     
  22. Anonimowy napisał:

    A czy Pan Mr. Incredible przestrzegał wszystkich reguł ICCRC ?Bo można go zgłosić :
    http://www.iccrc-crcic.ca/admin/contentEngine/contentImages/file/Code_of_Professional_Ethics__Sept_2011.pdf

    Dodano 14 sierpnia 2013 19:02

     
  23. Tomasz Migdałek napisał:

    Nie musiała. Zdjęcie zostało opublikowane na stronach internetowych gazety, jest nawet link do źródła. Jeśli kiedyś fotka była prywatna, to przestała nią być.

    Dodano 14 sierpnia 2013 19:05

     
  24. Anonimowy napisał:

    To prosze sprawe zglosic,przedstawic dowody i jak pani dostanie pozytywna decyzje,po wysluchaniu DWOCH STRON, wtedy bedzie pani mogla stronki robic...takie sa zasady cywilizowanego spoleczenstwa,
    tak w nawiasie bardzo trudno wygrac z adwokatem, lekarzem....itp...wystarczy sprawdzic statystyki i ilosc wplywajacych skarg, a za falszywa lub nieuzasadniona skarge, ponownie mozna wciagnac sie w nastepny proces sadowy, milej zabawy!


    Dodano 15 sierpnia 2013 04:50

     
  25. Anonimowy napisał:

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    Dodano 15 sierpnia 2013 20:40

     
  26. Anonimowy napisał:

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    Dodano 15 sierpnia 2013 23:29

     
  27. Anonimowy napisał:

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    Dodano 16 sierpnia 2013 05:27

     
  28. justyna kotowiecka napisał:

    A teraz już całkiem poważnie. Osoby dodające komentarz pod tym wpisem proszę o podpisanie się. Wszystkie komentarze anonimowe będę kasować. Pan Anonimowy z Ontario - proszę już sobie dać spokój:) To śmieszne troche zważywszy na Pana profesję.

    1.Proszę wskazać mi słowo oszust we wpisie?
    2.Proszę wskazać mi miejsce, gdzie piszę, że nie jestem zadowolona z usług?
    3. Proszę raz jeszcze uważnie przeczytać wpis I odpowiedzieć sobie na pytanie o co Justa ma żal?
    4. Proszę mnie przeprosić - bo żadne z powyższych nie ma miejsca na tym blogu i krytykowanie mnie jest nie na miejscu! Wypadało by się raczej do mnie odezwać, jak człowiek:D mój adres email jest bez zmian. Nie składam żadnej oficjalnej skargi i nie rozwodzę się już nad tym...niemniej nadal walczę o oczyszczenie męża z zarzutów. SAMA - skoro się Mr. Incredible odwrócił :) i tyle...THE END
    5. Tekst do którego się odnoszę był opublikowany na stronie internetowej bejsment. Zdjęcie też. Zatem nie popełniłam żadnego przewinienia.
    6. Mam prawo do swojej opinii i proszę moje zdanie uszanować - nigdzie nie napisałam, że nie polecam usług itp, wręcz przeciwnie. Jeśi korzystam z usług lekarza to sprawdzam jaką ma opinię. Sa dobre i złe zazwyczaj bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nikt nikogo przez to nie szykanuje.
    7. Ostatnie - To Twój wybór czy wybierasz Pana X czy Y - prawda? Zatem życzę słusznych wyborów i powodzenia wszystkim tym co są lub zamierzają być w Kanadzie.

    Pozdrawiam serdecznie Justyna :) i zapraszam na inne strony bloga jak i na http://neteor.blogspot.com/ gdzie już został opublikowany 15 odcinek " Między FL a PL "

    Dodano 16 sierpnia 2013 18:29

     
  29. Anonimowy napisał:

    prosze pania, my wlasnie robimy strone internetowa-blog na temat biznesu i pani dzialanosci - Talk Fusion , gdzie zamiescimy wszystkie dostepne wypowiedzi osob poszkodowanych i naciagnietych, a to pani pozwolila na wpisy anonimowe...moze ustawi pani strone tak by sie rejestrowac
    na stronie bedzie dostepny kontakt, zdjecia i klipy pani tez tam zamiescimy, bo przeciez wolno...robimy tez strone facebooka

    dlaczego pani chce zarabiac na piramidach i naciagac ludzi?

    Dodano 16 sierpnia 2013 21:10

     
  30. Magdalena napisał:

    Proszę Pana, współpraca z Talk Fusion jest jasno i przejrzyście wytłumaczona w regulaminie i jeśli zna się Pan choć trochę na MLM to powinien Pan znać różnicę między piramidą finansową, a nowoczesnym networkiem prowadzonym w internecie. Talk Fusion to jedna z najbardziej szanowanych firm w MLM ze wszystkimi certyfikatami i dokumentami świadczącymi o najwyższych standardach etycznych i biznesowych. Nawet na prezentacji jest dokładnie powiedziane, że prezentowane dochody to nie gwarant i wszystko zależy od wysiłków włożonych w skuteczną sprzedaż, systematyczność, pilność i zaangażowanie. Jeśli myślał Pan, dołączając do Talk Fusion, że to loteria to przykro mi...nie ma nic za darmo. Najłatwiej jest, kiedy Panu nie wyszło zwalić wszystko na firmę, najtrudniej jest się przyznać przed sobą do porażki. Talk Fusion działa ze swoimi możliwościami i produktami w ponad 140 krajach na całym Świecie, rynek ten ciągle rośnie i jakoś kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy zarabiają z Talk Fusion pieniądze nie narzekają....Życzę Panu odnalezienia jakiegoś ciekawszego zajęcia, niż pisania bzdur ukrywając się pod Anonimem.

    Dodano 16 sierpnia 2013 21:52

     
  31. Anonimowy napisał:

    Czytam powyższe wypowiedzi i nie rozumiem jaki jest związek pomiędzy "sprawą kanadyjska" a Talk Fusion? Myślę, że to dwa zupełnie odrębne wątki. W obu sprawach życzę Pani Justyno powodzenia :)

    Dodano 16 sierpnia 2013 22:13

     
  32. Marek napisał:

    Panie Pawle proszę ujawnić się i skomentować co jest prawdą w historii Pani Justyny. Wiadomo, że słowo przeciwko słowu ... niemniej każdy będzie mógł ocenić, kto ma rację. Blog to nie sala sądowa i nikt tu nikogo nie osądzi i nie potępi, ani nie obroni. Tak to już jest w bezosobowym internecie, gdzie wszyscy czują się wolni. Myślę, że mądry czytelnik wyrobi sam sobie zdanie.

    Ja nie ukrywam, że wypowiadam się także jako współpracownik firmy Talk Fusion. I przekazuję Panu oraz czytelnikom bloga kilka linków zanim zrobi Pan anonimowego bloga lub fanpage Anty Talk Fusion ;)

    Proszę zobaczyć sobie prezentacje, które odbywają się codziennie w ponad 20 językach na całym świecie - linki dostępne na www.talkfusion.com

    Każdy kto zobaczy tę prezentację wyrobi sobie zdanie i może (nie musi) zajmować się taką działalnością.

    Po drugie jako ciekawostkę polecam facebookowy profil najlepiej zarabiających ludzi w branży sprzedaży bezpośredniej na całym świecie https://www.facebook.com/MinhandJulieHo

    Po trzecie dla bardziej dociekliwych polecam artykuł:
    http://www.businessforhome.org/2013/08/talk-fusion-set-to-launch-new-live-video-product/?utm_source=getresponse&utm_medium=email&utm_campaign=businessforhome2009&utm_content=Business+For+Home+Newsletter+-+August+2013+-+Nr.+446

    I jeszcze fanpage Talk Fusion na Facebooku:
    https://www.facebook.com/TalkFusion?fref=ts

    A dla jeszcze bardziej dociekliwych polecam sprawdzenie co to jest Direct Selling Asociation, którego TF jest członkiem oraz co to znaczy akredytacja BBB, którą posiada Talk Fusion:
    http://www.bbb.org/west-florida/business-reviews/video-conferencing-services/talk-fusion-in-brandon-fl-90033972#sealclick

    Pozdrawiam :)

    Dodano 16 sierpnia 2013 22:44

     
  33. Anonimowy napisał:

    pewnie pani kase zarabia na jelonkach, gdyby byl to taki sweitny biznes czemu tak wiele osob czuje sie oszukanych i naciagnietych?

    Miroslaw z NJ

    Dodano 17 sierpnia 2013 04:14

     
  34. Anonimowy napisał:

    No pewnie ci na gorze piramidy czy tego marketingu beda pisac jaki to wspanialy biznes, ja bede bronil tych pokrzywdzonych, w opracowaniu sa juz blogi w jezyku polskim i angielskim, beda to ucziwe prawdziwe materialy od poszkodowanych, jakie terez zbieramy, skoro Pani z Norwegii moze pisac swoje opinie o innych, my napiszemy o jej pomysle na to, JAK BYC BOGATA...jak sie okazuje jest wiele chetnych osob do wyrazenia opinii i wlaczenia sie w akcje...

    Dodano 17 sierpnia 2013 04:19

     
  35. Anonimowy napisał:

    Proponujemy wiec mala wymiane,my chcemy pokazac, ze przedstawienie publiczne SUBIEKTYWNYCH, JEDNOSTRONNYCH opinii na temat jakiegos biznesu (z linkami do Pani strony reklamujacej Talk Fusion,czy osoby nie zawsze JEST korzystne,fair czy przyjemne, dla przedstawicieli biznesu. Poniewaz zawdzieczamy Panu Pawlowi wiele i uwazamy,ze to naprawde w porzadku facet,i tylko dlatego,ze na razie nie mamy od niego zgody na ujawnienie naszych nazwisk i e-maili, NIE WIEMY TAKZE CZY BYLBY ZADOWOLONY Z PODJECIA DEBATY TUTAJ, TO RACZEJ NIE W JEGO STYLU,pozostajemy anonimowi ( oczywiscie moglibysmy zrobic jakies fikcyjne ale nie o to nam chodzi)-
    !!!Pan Pawel nawet jeszcze nie wie, ze w jego obronie stanelismy,
    zaprzestaniemy akcji tworzenia negatywnych blogow i stron na temat Talk Fusion z linkiem na Pani strone,podbnie jak Pani to zrobila i Pani zdjeciem ,ALE TYLKO POD WARUNKIEM ZE ZLIKWIDUJE pani STRONE O PANU NIZNIKU,TAK PO LUDZKU, STRONA JEST SARKASTYCZNA I NEGATYWNA, pomimo ze kazdy moze zrozumiec rozgoryczenie i powod,
    ALE JESZCZE SIE TAKI NIE URODZIL,ZEBY WSZYSTKICH USZCZESLIWIL, pani tez moze niebawem miec sprawy nieudane,a jesli pani pretensje przede wszystkim o to, ze p. Pawel zaprzestal komunikacji po wydaniu decyzji-to mial do tego pelne PRAWO,moze mial jakies swoje powody????

    PROSZE SIE ZASTANOWIC NAD prosba-PROPOZYCJA, JESLI STRONKA Nie ZOSTANIE USUNIETA, ZACZYNAMY AKCJE OPISU "PIRAMIDY", NIESTETY ALE TAK JA NAZYWAJA BYLI KLIENCI/OSOBY NIEZADOWOLONE Z TEGO BIZNESU,PONIEWAZ JEST MALO INFORMACJI PO POLSKU, PRZETLUMACZYMY WYPOWIEDZI TYCH, KTORZY UWAZAJA SIE ZA POKRZYWDZONYCH...A PANI JUSTYNA TROCHE ODCZUJE JAK TO JEST,KIEDY ROBI SIE BLOGI Z JEJ NAZWISKIEJ I BIZNESEM W SARKASTYCZNY,NEGATYWNY SPOSOB ( OCZYWISCIE ONA UWAZA ZE TO MILY SPOSOB OPISANIA PANA PAWLA...POLECA MU NAWET KLIENTOW!!!) my tez bedziemy mili....



    MAM NADZIEJE,ZE TO BEDZIE FAIR I PROSZE NIE MYSLEC ZE PAN PAWEL MA COS Z TYM WSPOLNEGO, NAPRAWDE NIE MA!

    TO NASZA OSTATNIA WYPOWIEDZ,NIE MA SENSU WIECEJ DYSKUTOWAC,MAMY NADZIEJE,ZE PANI JUSTYNIE SIE POWIEDZIE, TAK NAPRAWDE ZYCZYMY JEJ JAK NAJLEPIEJ I BY SPRAWA EMIGRACJI DO KANADY SIE POWIODLA-PROSIMY SIE NIE PODDAWAC, JA OSOBISCIE TEZ WALCZYLEM Z ZONA I DZIECMI O SWOJ POBYT I MOJA SPRAWA BYLA TRUDNA.

    PROSIMY O ZDJECIE STRONY I CYWILIZOWANE PODEJSCIE DO SPRAWY,

    MAMY NADZIEJE,ZE NIE BEDZIEMY MUSIELI TWORZYC BLOGOW-troche jest z tym pracy!!!!!

    A na blogach pozytywne opinie na temat biznesiuku tez usuniemy, tak jak pani usunela opinie o naciaganiu przez TF ludzi ( nie nasza opinia, opinia bylych klientow)

    Pozrawiamy!!!!

    Dodano 17 sierpnia 2013 05:42

     
  36. Anonimowy napisał:



    Approximately 3 months ago, I received an invite to join Talk Fusion. The contact person was Marilyn Harris. I spoke to her extensively regarding using it to promote my company. I ask her if it was usable on any pc and she said of course. She told me that the cost was $150.00 and when I went to join, she said it was now $250 and $35 per month. I joined and she immediately said she had to go away for a few days and it just happened that those 3 days were the only 3 days when I could cancel. I told her I need to see if was a good thing for me and she said I will get back to you. It did not work and they promised they would fix it and 3 months later charging me another $35.00 per month it was still not fixed. I told them I wanted my money back and they said well it is your computor and not our fault. I think I should have been told that it does not work on every computor and assisted me in those first 3 days. The company has no credibility at all and people need to know that it is scamming others also.


    DeBary, Florida
    United States

    Dodano 17 sierpnia 2013 06:03

     

Prześlij komentarz

Popularne posty