• Wędrówką życie jest człowieka...

    Wielka radość, czyli 17 maja w Norwegii


    Święto Narodowe w Norwegii, co w sumie już mnie nie dziwi, to naprawdę radosny czas - pomimo deszczu. Ja chyba już bardzo tęsknię za spędem pospolitym ku czci pamięci narodowej. Żałuję, że w Polsce nie ma takich imprez z okazji podpisania konstytucji (w Norwegii 17 maja 1814). To znaczy są, ale w zupełnie innym, niezrozumiałym klimacie politycznych podziałów. 

    Tu jest radość, wielka radość i duma! Było cudnie, bardzo mi się podobało. Powiem nawet, że wśród ludzi było więcej uśmiechu i zabawy niż to zwykle było na 4 lipca w USA. Oczywiście patriotyzm amerykański jest nie do pobicia, ale Norwegowie mają też mają swoją dumę.

    Parada dzieci - szkoły, kluby itd. Ćwiczą na długo przed marszem :-) 
    Zadziwiające jest to, że prawie wszyscy zakładają strój ludowy - bunad
    Stroje regionalne noszą młodzi. To powód do dumy, jak i oznaka statusu społecznego.
    Bogato zdobiony bund to wydatek rzędu 20 000 NOK
    Trole. Moje kochane twarzowce :-D 
    Panowie, jesli nie strój regionalny, to garnitur - i obowiązkowo uśmiech na twarzy
    Zazdrościliśmy tym na łódkach - obiecałam taką mężowi na 50. urodziny :-D  
    Tłumnie... Można powiedzieć, że frekwencja ogromna. Pokusiłabym się, że było 90% miasta :-) 
    Cóż.. dzieci rosną :-)
    Dziś Victor mi powiedział: O, to tak jak na 4th July w USA, tylko że tam kąpać się można.
    Norkiem to on nie zostanie - wszyscy w bluzach, a on w kurtce :-) Trzęsie dupką...
    Ryb nie może zabraknąć, zjeść można było zupę rybną i hot dogi.
    Tradycyjnie Norwegowie jedzą świąteczne śniadanie:
     kasza ze śmietaną posypana cynamonem, a do tego suszonka z baraniny
    A teraz wszyscy pocałują misia w dupę :-D Dziękuję za uwagę...

    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!