• Wędrówką życie jest człowieka...

    Pracować czy nie pracować w Norwegii?


    Witaj!

    Pracę w Norwegii, jeśli ktoś szuka, to znajdzie i nie ma co więcej się nad tym tematem rozwodzić. Oczywiście warunkiem jest język norweski, ale i to da się przeskoczyć. Wszyscy tu mówią po angielsku i naprawdę nie ma problemów komunikacyjnych. Wciąż branże takie jak budownictwo, hotelarstwo, gastronomia są wśród najbardziej chłonnych... i nie ma co się dziwić, bo rdzenny Norweg omija te zawody szerokim łukiem. Jest to pocieszające dla emigrantów, bo mogą oni ślepo przyjeżdżać, wystarczy tylko postawić palec na mapie, bowiem miejsce jest najczęściej dziełem przypadku, jak to miało miejsce i u nas :-)

    Ja mam to szczęście, że moja druga piękniejsza połowa ;-) jest zaradna jak nikt inny i zawsze rodzinę utrzyma! To daje mi  komfort początków, bo mam czas się rozejrzeć i podumać nad swoim losem. Co ja miałabym robić? A robić trzeba, bo w Norwegii wystarczą tylko trzy lata przepracowane, aby otrzymywać w odpowiednim wieku emeryturę, to jest dodatek do polskiej emerytury. Oczywiście za kilkadziesiąt lat to się może zmienić. Niemniej... pomimo mojego e-biznesu postanowiłam iść do pracy. Chciałabym zatrudnić się chociaż na pół etatu do jakiegoś salonu paznokci - to ostatnio mój konik. Jak widać zawsze krążę wokoło charakteryzacji, bo co tu ukrywać - zawsze to lubiłam i czasami tęsknię za tym kreatywnie zwariowanym światem!

    Nie lubię sprzątać i choć mam świadomość, że od pół roku mogłabym już pracować, to nie żałuję mojego lenistwa. Przełożyło się ono na spokojny start moich dzieci, kiedy to w najtrudniejszym momencie przeprowadzki, nowej szkoły i środowiska mogłam poświęcić im 100% mojej miłości.

    Z drugiej strony proszę popatrzeć, że jeden człowiek utrzymuje 5-osobową rodzinę! Zaznaczam to, bo na wielu forach czytam, iż Norwegia to diabelnie drogi kraj i nie da się tu normalnie żyć! Otóż da się i to całkiem fajnie!

    Ale wracając do tematu - PAZNOKCIE - dlaczego? Otóż dłonie kryją w sobie wiele tajemnic, piękna i aksamitu. Pomyśl - to nimi dotykasz policzka ukochanej osoby, to jej ręce splatasz pomiędzy swoje dłonie... Pamiętasz ten pierwszy raz, kiedy to ukochany wziął Cię za rękę? To trzepotanie motyli w brzuchu? A czy umiesz przypomnieć sobie, co czułaś, gdy On wziął Twoją dłoń i patrząc głęboko w oczy przyciągnął do swoich ust i pocałował? Eh, rozmarzyłam się... Niemniej pomyśl teraz o tym samym, zamknij oczy i wyobraź sobie, że Twoje ręce nie są zadbane, a wręcz przeciwnie - masz poobgryzane paznokcie z odpryśniętym lakierem i zadziorami po boku, a skóra jest szorstka i szara... Czy wtedy romantyczna scena nie przeobrazi się w wstydliwy koszmar?

    Pomyśl... :-D


    1 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!