• Wędrówką życie jest człowieka...

    1292 - czyli?


    Hej!

    Minęło dokładnie 9 dni. Właściwie w poniedziałek powinnam zrobić upgrade i w ogóle, ale jakoś doba nie jest z gumy i zwyczajnie zabrakło mi czasu. A spać trzeba. W procesie odchudzania sen jest bardzo ważny... Jednak to już wiesz. Wynik nie powala na kolana, ale jestem na dobrej drodze :-) I to mnie nastraja bardzo pozytywnie!

    Dzień startu - 100 kg.

    Dziś - 97 kg.

    Do osiągnięcia celu pozostało 86 dni :-) To akurat wiem doskonale, bo codziennie mi o tym przypomina "sumienie", czyli program w 100 dni do celu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz dołączyć. To super sprawa. Tak dla samego sprawdzenia siebie zaś, celem wcale nie musi być odchudzanie :-)  Zresztą moja walka na tej płaszczyźnie to mus. Zwyczajnie. Znowu mam problem z chodzeniem i łupie mnie w kręgosłupie. Nie wspomnę o kolanach. Masakra. O innych dolegliwościach nie piszę, bo w sumie nie wiem. Aby się nie przerazić wcale nie badam sobie cholesterolu czy też cukru. Moja kondycja mówi sama za siebie. Zresztą nie cierpię lekarzy i wypieram ze swojej świadomości jakiekolwiek choroby. Jestem zdrowa i serce mam jak dzwon! Tak silnie w to wierzę, a raczej nie wierzę, tylko wiem, że nic mnie nie łapie, a zła wcale nie jestem. Powiedzenie złego licho nie bierze wcale a wcale nie ma racji bytu! Zgadzasz się?

    A teraz WIELKI hit! :-)

    Pamiętasz, wczoraj zapytałam się o liczbę 1292 - otóż tyle kalorii spaliłam wczoraj na ZUMBIE - lol! Nie wiem, na ile wierzyć znalezionemu na necie kalkulatorowi, ale tyle pokazuje przy założeniu, że moja aktywność w trakcie zajęć była na średnim poziomie.  Wróć, kurczę, zamiast wagi wpisałam wzrost. Pomyłka na moją korzyść, bo spaliłam ponad 1500 :-) Niesamowite. Jedno jest pewne. ENERGIA, ENERGIA i ENERGIA mnie rozpiera! Bardzo dobrze się czuję, wiesz?  Kiedyś, dawno temu, pisałam już o zumbie i wspominałam swoje pierwsze zajęcia ze Stefanem. Hehe... Jak on szalał! Powiem więcej - nadal szaleje. Na jego zajęciach - a byłam o kilka kilo lżejsza - wysiadałam przy drugim utworze, choć śmiać się nie przestawałam do samego końca.

    Coś ci ludzie zumbowi mają ze sobą wspólnego... sama nie wiem. Nastawienie, uśmiech, energię?

    Tu w moim Trollowie mam instruktorkę. Równie uśmiechnięta i pozytywnie nastrajająca do życia osoba. Wczoraj starałam się określić jej wiek i  myślę, że ma za sobą mniej więcej tyle wiosen, co ja. Nie to co Stefano - hehe - młody i porywający. Niemniej Anita obudziła we mnie ochotę na więcej. Kiedyś palnęłam jak to ja papla, że na czterdziestkę zrobię instruktora zumby - niemniej realne to było jak lot na księżyc :-)

    Teraz myślę sobie, kurczę - dlaczego nie? No dlaczego?

    Stefan - w czapeczce, a bywało i w kapeluszu :-) - człowiek żyjący pasją - ZUMBĄ :)


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!