• Wędrówką życie jest człowieka...

    Szczęśliwe norki :-)


    Często, bardzo często ja (bo nie wiem jak Ty) pytam siebie, czym jest szczęście i czy mogę je jakoś zmierzyć? 

    Nie wiem dlaczego jednego dnia czuję się jak w niebie, a drugiego, choć podobny jest do poprzedniego, opatulona jestem ciążącą depresją? Do zamyślenia raz jeszcze, choć w zupełnie innym kontekście zmobilizowały mnie wyniki tegorocznego badania "World's happiest nations".

    W ścisłej czołówce, a dokładnie na drugim miejscu jest Norwegia! To bezsprzecznie powinno mnie jeszcze bardziej uszczęśliwić i wszystkie smuteczki, niczym kępki kurzu w rogach korytarzy duszy, bezpowrotnie powymiatać.

    Co powoduje, że Norwegowie są tak szczęśliwie wybranym narodem? Nam, żyjącym tu na co dzień trudno być obiektywnym, ale jakoś do Polski nas nie ciągnie, czyli żyje nam się przyjemnie :-)  Jestem zbyt krótko, aby oceniać i wysnuwać wnioski, niemniej kilka malutkich spostrzeżeń mam i dzielę się nimi z Tobą. Mam nadzieję, że się przyłączysz do dyskusji i wypowiesz swoje zdanie. Dlaczego? To proste, Twój komentarz mnie bardzo ucieszy! Uszczęśliwi :-)
    Otóż ekonomią nie ma się o co martwić, zatem ten problem mamy z głowy i dobrze, bo to zawsze jest początkiem wielkiego zamieszania i wywołuje stres u ludzi. To najprawdopodobniej jest jednym z najważniejszych mierników narodowych radości.
    • Norki są powolne. Nie wiem, czy to samo zauważyliście, ale tu nikt nigdzie się nie śpieszy. Pierwszym takim szokiem było podłączanie internetu. Czekaliśmy "tylko" cztery tygodnie. Poinformowano nas, że bardzo ekspresowo nas potraktowali i mają nadzieję, że jesteśmy zadowoleni z obsługi. Jesteśmy, a co... :-) Takich przykładów jest wiele, wszędzie na każdym kroku czy to w sklepie, czy w restauracji, czy w szkole itp... Każdy na wszystko ma czas, a przecież szczęśliwi czasu nie mierzą...
    Z ciekawostek, moja ukochana Ameryka jest na 17. miejscu, zaś niedoszła Kanada na 6. Australia na 10. - podaję, bo też mi chodziła po głowie swego czasu. Jakoś lubię ciepłe kraje i wciąż zastanawia mnie uśmiech norków bergeńskich w deszczowy dzień... A jeszcze bardziej bieganie i jeżdżenie w mgliscie siarczystych kroplach :-)

    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!