• Wędrówką życie jest człowieka...

    Marzenia na białej kartce zapisane


    Kochani!

    Wczoraj miałam urodziny. To był cudowny dzień. Niesamowity. Dziękuję z całego serca  Tobie, i Tobie i Tobie! Bez Was siedziałabym w ciszy, topiąc w tanim winie smutki starości!

    Ale... nic takiego nie miało miejsca. Nic a nic.

    Zostałam zasypana życzeniami, piosenkami i kartkami. Wzruszałam się co pięć minut, widząc jak przybywa życzeń. Wysypały się jak gwiazdy na bezchmurnym niebie!  Nowy wspaniały rok przede mną. Każdy dzień przynosi ze sobą coś dobrego. Dlaczego? Bo nie może być inaczej! Zwyczajnie! Myślę, że nadszedł ten dzień, kiedy moja cała książkowa wiedza, mówię tu przede wszystkim o pozycji "Sekret" z głowy powędrowała do serca. Długo tam szła! Cóż, skomplikowana i indywidualna to droga, pełna zakrętów wątpliwości.

    Teraz jednak coś się zmieniło.

    Ja nie tylko wiem, ale i czuję, wierzę, że moje życie toczy się dokładnie tak jak powinno. Jestem wdzięczna za nowe doświadczenia, spotkania, możliwości i nawet potknięcia. Wiem, że one wszystkie są potrzebne i przyjmuję je z otwartymi ramionami :-)

    O! I tyle z pogadanek mądralińskiej kobiety na swoim :-) Widzicie, ile rozumu dodał mi ten jeden rok! Przy takim założeniu warto starzeć się co minutę. Hehe, zostałabym geniuszem z laską i siwą głową w jeden dzień ;-)

    Żarty na bok - to podziękowania dla Ciebie! I wielka, wielka, WIELKA niespodzianka - przedstawiam Ci Ewę, to niesamowicie uzdolniona kobieta, która śpiewa Happy b-day! Usłyszysz ją online po raz pierwszy. WARTO! Tak sobie wyobrażam głos anioła, który śpiewem otula naszą wzburzoną duszę kołysząc delikatnie skołowane serca i wskazując im prostą ścieżkę do szczęścia. Delektuj się! Ja rozpływam się z pierwszym dźwiękiem ...

    PS. Piosenka ta powstała nie dla mnie,  a dla kanadyjskiego milionera, przyjaciela Ewuni.  Każdy utwór ma swoją historię. Miał on urodziny i Ewa nie wiedziała, co mu dać, bo wszystko ma :-) W takich sytuacjach najlepiej zwyczajnie być, prawda? Niemniej Ewa wzięła gitarę do ręki i na poczekaniu zaśpiewała! Przyjaciel wzruszył się do łez. Nie dziwię mu się, bo to piękne muzyczne życzenia i trzeba być wspaniałym człowiekiem, by na nie zasłużyć! To też jest jednym z powodów mojej wielkiej radości, bowiem pytając się Ewuni, czy mogę upublicznić jej nagranie miałam duszę na ramieniu. To absolutny debiut online :-) Jestem szczęśliwie wdzięczna. Wzruszona jak owy Kanadyjczyk :-) Ewcia, kocham Cię! Jesteś genialna!

    Prawda? Zgadzasz się ze mną?

     

     


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!