• Wędrówką życie jest człowieka...

    Produktowy zawrót głowy


    firmy MLM

    Witam Cię serdecznie!

    Jak zapewne pamiętasz, ostatnio rozmawialiśmy o blogowaniu i powiem szczerze, że nadal moglibyśmy ciągnąć ten temat, ale chyba nadszedł czas, aby rozwinąć skrzydła i przejść do konkretów.

    Zanim zaczęłam prowadzić własną stronę, podjęłam współpracę z dwoma programami partnerskimi. Teraz zastanawiam się nad trzecim.

    To chyba jakaś obsesja, jeszcze nie zapoznałam się szczegółowo z poprzednimi, a już mnie korci następny. Mam wrażenie, że jest lepszy, a jeśli nie to na pewno ma lepszego lidera…, a może nie? Sama nie wiem.

    Generalnie wybór firmy jest bardzo trudny.
    Pierwsza z nich to był czysty przypadek. Wcale nie planowałam związania się z MLM, zresztą wtedy niewiele mi to mówiło. Nic mnie nie interesowało poza produktem, który chciałam mieć, bo wydawał mi się niezbędny. Dochodzę do wniosku, że przedsiębiorstwa, które oferują swoje wyroby właśnie w takim systemie dystrybucji, łączą wysoką jakość z niewygórowaną ceną. Wybór może doprowadzić nas do zawrotu głowy. Gdybyśmy chcieli, to całkiem nieźle można sobie ułożyć życie korzystając tylko z tego, co oferują nam owe firmy.
    Możemy nie tylko zadbać o siebie na zewnątrz (różnego rodzaju kosmetyki), od wewnątrz (przebierając w suplementach, syropach i eliksirach młodości), ale także poprzez zapewnienie sobie zasłużonego wypoczynku na egzotycznych wyspach.
    Różnorodność usług i produktów zawojowała właściwie każdą dziedzinę życia. Nie będę ukrywać, że chętnie ulegam namowom znajomych i kupuję u nich to, co mi polecają. Kobieta jest jak sroka i wiele lat trzeba, aby zrozumiała, że nie wszystko złoto, co się świeci.

    Rynek MLM można porównać do kwiatów. Zawsze znajdzie się piękniejszy od poprzedniego, dla którego zupełnie stracimy głowę.

    Kiedyś, powtarzam kiedyś, pierwsze co by mi przyszło do głowy to omijać szerokim łukiem ludzi, którzy pracują w tej branży. Bałabym się, że to sekta, która rozedrze mnie na strzępy niczym sęp ofiarę, bez mrugnięcia okiem. Dziś jestem wdzięczna, że nieświadomie zostałam – jak to się dumnie nazywa – partnerem biznesowym. Powodów do radości jest kilka, ale najważniejszy z nich to ludzie. Wiem, że pewnie teraz się dziwisz, bo powinnam napisać, że zyskałam pracę życia i diametralnie zmieniła się moja sytuacja finansowa. He he, nie tak prędko. Wróćmy do samego początku.

    MLM to praca jak każda inna – różnica: to ja wybieram, z którą firmą chcę podjąć współpracę, dlatego tak istotne jest, aby sprawdzić kilka rzeczy zanim się zaangażujemy.

    • Po pierwsze – co jest produktem. Nie zapominajmy, że to jest sprzedaż. Cokolwiek by Tobie mówili wiedz, że będziesz musiał czymś handlować. Dlatego zastanów się dobrze. Oczywiście spotkasz się z pojęciem polecania, bo logicznym jest, że aby coś od serca zaoferować znajomej bądź nieznajomej osobie, musisz się identyfikować z produktem.



    • Drugą istotną rzeczą jest system wynagrodzeń. Choć wszystkie firmy są podobne do siebie, to różnice między nimi mogą Cię zaskoczyć i warto, aby nastąpiło to zanim podpiszesz umowę.



    • Trzecia rzecz, oczywista, aczkolwiek przez wielu pomijana, to zarząd firmy. Jak już nie jeden raz wspominałam MLM to ludzie.



    • Po czwarte – system szkoleń, dostęp do materiałów, kursów, spotkań i motywacji. zapoznaj się z nimi. Porównaj. Sprawdź. Porozmawiaj z ludźmi w biznesie.


    Muszę przyznać, że wszystko to jest bardzo interesujące i czasochłonne. Niemniej skoro powiedziałam A powiem i B.
    Zauważyłam, że w moich pierwszych rozmowach handlowych wcale nie czuję się pewnie i to nie dlatego, iż nie mam zielonego pojęcia o sprzedawaniu. Nie mam jeszcze wystarczającej wiedzy na temat własnych firm, a przede wszystkim produktów, niemniej już umówiłam się ze sponsorami, aby wyłożyć kawę na ławę. Myślę, że spotkania będą owocne i uda mi się połączyć oba biznesy w jedną spójną całość.
    Kim jest sponsor?
    Nie… Oczywiście, że nie o takie sponsorowanie mi chodzi. Sponsor to osoba wprowadzająca nas do biznesu, inaczej mówiąc upliner lub lider. Dlaczego wybór partnera biznesowego jest tak bardzo istotny i jaka jest jego rola, dowiesz się następnym razem. Tymczasem, jeśli jeszcze nie jesteś związany z MLM i tylko przyglądasz się social network z boku, nadszedł czas, by poważnie rozważyć dołączenie do jednej z firm i rozpocząć przygodę życia.

    Powyższy tekst jest częścią felietonów "Blondynka o social network" ukazujących się na:

    BiznesNetworking-300


     

    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!