• Wędrówką życie jest człowieka...

    Zarejestruj się i bądź na swoim!


    Witam Cię serdecznie!

    Poniedziałkowy przegląd prasy internetowej :) Zapraszam!

    Dziś porozmawiamy o kolejnym kroku – pierwszym, a zarazem ostatnim. Taka anomalia. Od kilku tygodni mówimy o social network. Dziś przechodzimy do konkretów, a mianowicie do rejestracji. Mam ciarki na plecach z podniecenia. To będzie wielki dzień! Ubierz się ładnie, wyprostuj plecy i dumnie unieś głowę do góry.

    W końcu nadszedł czas, aby stać się niezależnym przedsiębiorcą!

    Każdy chociaż raz w życiu czuł tę niesamowitą radość, gdy został przyjęty do pracy. Prawda? Duma rozpierała piersi, energia tryskała co najmniej jak fontanna Bellagio, a nadziei na lepsze jutro nie było końca. Wtedy mamy ochotę całemu światu ogłosić dobrą nowinę. Ulżyło nam, że w końcu udało się i już nie trzeba łazić na poniżająco durne spotkania rekrutacyjne, gdzie pytania i oczekiwania pracodawcy sięgają dna, a praca suma sumarum okazuje się groteskowo mało ambitna.

    Teraz jest zupełnie inaczej i do tematu należy podejść z większą powagą. Wybraliśmy sami firmę MLM. Sprawdziliśmy kilka opcji, już mamy zarys tego jak wygląda struktura od środka, znamy plan i produkty, a co najważniejsze mamy też godną zaufania osobę, która wprowadzi nas do biznesu. Dokonaliśmy już tak wiele… a jednak coś nie jest tak jak powinno być. Pytasz co to takiego? Ty. Dokładnie. Ty i Twoje dziwne jak na tę okoliczność zachowanie.

    Powiedz mi, dlaczego wciąż myślisz, że rejestracja w branży MLM jako niezależny przedsiębiorca przyniesie zysk Twojemu sponsorowi i to jego święto, a nie Twoje, bo to jemu udało się złapać jelenia? Dlaczego nie uczcisz tego dnia choćby lampką dobrego wina i nie uśmiechniesz się do siebie jak do zwycięzcy, skoro nie masz ochoty krzyczeć ze szczęścia? Pytam, bo widzę wstyd na Twojej twarzy i ledwo co dosłyszę nazwę firmy, której zostałeś przedstawicielem. Mówisz, że zwariowałam? Nie, zapewniam Cię, że wszystko ze mną w porządku. To Ty jeszcze nie wiesz co zrobiłeś, stąd Twoje zakłopotanie. Z taką postawą nie odniesiesz sukcesu w tym biznesie, gdzie nieodzownym elementem jest entuzjazm i podekscytowanie oraz wiara w słuszność decyzji.

    Dzień, w którym dokonałeś rejestracji jest dniem Twoich ponownych narodzin. Przez cały proces przeprowadzi Cię bezpiecznie Twój lider. Są kompanie, gdzie potrzebujesz wkładu własnego i takie, gdzie możesz rozpocząć przygodę z social network bez gotówki, niemniej zawsze musisz zainwestować w siebie i swoją edukację!

    To wyjątkowy czas. Podjąłeś decyzję, że jesteś sam dla siebie szefem, autorytetem, motywatorem, uczniem i pracownikiem. To moment, w którym wziąłeś sprawy w swoje zdolne ręce. Ty – nikt inny. Czyż to nie wspaniałe? To jest prawdziwy powód do dumy. Przecież nie powiesz mi, że ktoś lub coś Cię zmusiło do podjęcia takiej decyzji? Prawda? Zatem głowa do góry. Mów, szerz tę radosną nowinę i idź w świat budować swój własny biznes. Bądź z niego i z siebie dumny. Tryskaj energią, uśmiechem i miej wiarę w to, co robisz. Opowiadaj o produktach, używaj ich, dziel się swoimi spostrzeżeniami. Bądź szczery w stosunku do siebie i innych. Ucz się od lepszych i ich zapraszaj do współpracy. Nie ma nic ani dziwnego, ani wstydliwego w tym, że podjąłeś decyzję o związaniu się z branżą MLM, a wręcz przeciwnie. Nigdy nie wątp w swoje możliwości.

    Czy wiesz, co robi Chińczyk, aby przejść 300 mil?
    Stawia pierwszy krok!
    Ty rejestrując się jako niezależny przedstawiciel właśnie to zrobiłeś! Gratuluję z całego serca!


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!