• Wędrówką życie jest człowieka...

    Maj! Pierwszy maj!


    Witam Cię serdecznie!

    Pierwszy maja. Lubię to święto. Pachnie wtedy bzem, a ja zatracam się w tym zapachu. Rok temu, właśnie o tej porze, poprosiłam syna, aby zjechał rowerem z górki, bo na dole kwitły piękne pachnące bzy. Nie przewidziałam, że to Norge i każdy pagórek, mimo iż porośnięty trawą, to skalisty. W efekcie zamiast kwiatów na stole były szwy na głowie.

    Święto pracy zapadło mi w pamięci gwarnymi pochodami i spotkaniami ze znajomymi. Wtedy oczywiście z rodziców przyjaciółmi i współpracownikami. My biegaliśmy w koło jedząc przesłodką białą watę cukrową, bo wtedy nikt nie dodawał barwników albo, co jeszcze lepsze, lody bambino.

    Dziś myślę o tym jak wiele się zmieniło przez te 30 lat. Jak 1 maja stracił na znaczeniu. Właściwie w towarzystwie 3 Maja zbladł - i słusznie, choć na przestrzeni lat sama idea mocno się zestarzała, a przecież pracujemy więcej i ciężej niż kiedyś. Proszę nie wmawiać mi teraz, że jestem obłudna. To, że nie jestem na etacie nie oznacza, że siedzę cały czas na kanapie. Uważam, że praca online czy też prowadzenie własnego biznesu jest o wiele cięższe od pracy osadzonej w ramach czasowych z wypłatą na koniec miesiąca. Człowiek musi się nagimnastykować, aby położyć jedzenie na stół, a pewności nie ma. Za to jest nerwowa nadzieja.



    Majówka, wszyscy się cieszą, że wolne - cudownie, bo wypoczynek się należy. Jak i wzajemne poszanowanie. Powinniśmy szanować swoją pracę na równi z sobą, ale i ona powinna nas nagradzać, a nie upokarzać tysiącem sześćset  na miesiąc, prawda? Dlatego tak modne stały się programy partnerskie, choć to temat na inny post, bo często w nich właśnie owego partnerstwa brakuje. Dlaczego? Bo człowiek człowiekowi wilkiem, towarzysze - tu na przestrzeni lat nic się nie zmienia, ale i o tym porozmawiamy kiedy indziej, bo od reguły są wyjątki i ostatnio jak przystało na wiosnę mamy ich wysyp. Kwitną tysiącami kolorów, niosąc nadzieję i wiarę w ludzi.

    Świętujmy jak przystało na ten dzień. Nasz dzień. Wszystko zostawmy. Odpocznijmy, bo nam się należy. Miłego leniuchowania, kochani!

    podpis_3

    2 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!