• Wędrówką życie jest człowieka...

    Sprzedajesz gruszki na wierzbie?


    Przyszedł czas, aby w końcu zacząć sprzedawać. MLM to nic innego jak dostarczanie produktów Twojemu klientowi. Prawda? Hm, no nie do końca. Pomówmy dziś o inteligentnej sprzedaży. Na dwóch płaszczyznach.

    zakochana w MLMZ reguły koncentrujemy się na promocji własnego biznesu i bardzo dobrze, bo o to nam przecież chodzi. Pokazać co robimy. Niemniej nie możemy zapominać, że social network to nie tylko powielanie modelu biznesowego, jak co poniektórym się wydaje.

    Aby odnieść sukces, musimy wiedzieć dokładnie czym się zajmujemy. Często niestety nie wiemy.
    I tu pies pogrzebany. Nikomu nic nie sprzedamy, jeśli nie będziemy chodzącą żywą reklamą. To dość oczywiste, zatem dlaczego tak wiele osób o tym zapomina?
    Przykładowo jeśli Twoja firma dystrybuuje kosmetyki, używaj ich codziennie, sprawdź na swojej skórze ich działanie. Przekonaj się o ich pielęgnacyjnych właściwościach. Zakochaj się w nich. Wtedy praca będzie czystą przyjemnością.
    Pamiętasz jak rozmawialiśmy o wyborze firmy, z którą chcesz się związać? Teraz, mam nadzieję, zrozumiesz jak bardzo jest to ważne.

    MLM jest jedynym biznesem, który może „robić” właściwie każdy, niemniej nie wszyscy się do tego nadają. Dlaczego? Otóż nie wszyscy rozumieją ideę social networkingu. Rzecz jasna można budować swój idealny zespół, ale nie da się zupełnie pominąć produktu, który jest kluczowym ogniwem. Tu, abyśmy odnieśli sukces, potrzebna jest aktywność na dwóch liniach frontu równocześnie.

    Nie, nie jest to rozdwojenie jaźni, ale jasno określony plan działania.
    Będę bardziej wiarygodnym liderem i sprzedawcą, jeśli założę firmową koszulkę i nie będę się wstydzić swojego produktu.
    Będę ekspertem, jeśli posiądę całą wiedzę na temat tego, co mam do zaoferowania. Jeśli udowodnię, że jest to produkt nie tylko warty użycia, ale i niezawodny. Jeśli zobaczysz korzyści płynące z jego posiadania, czy nie zapragniesz go mieć? A skoro już masz, to czy nie chcesz pochwalić się nim? Tak? Przedstawiając jego zalety właśnie dokonujesz prezentacji handlowej, choć nie jesteś tego świadom.
    Wiele razy polecamy rzeczy, wyrażamy swoją opinię nie zdając sobie sprawy z tego, że nikt nam za to nie płaci. Social network jest przeciwnością. Tu otrzymujemy wynagrodzenie za nasze zaangażowanie i sprzedaż. Dlaczego więc nie polecać produktu i zbijać kapitału za jednym razem?

    Nie można nazwać miłością życia kogoś, kogo nie znamy.
    Owszem, możemy się zauroczyć, a nawet stracić głowę i zdrowy rozsądek, niemniej zatrzymać przy sobie możemy tylko wtedy, kiedy go dobrze poznamy. Posmakujemy.
    Tak samo jest z produktem. Dopóki go nie przetestujesz, nie oswoisz i nie włączysz do swojego życia, będziesz oszukiwać samego siebie. Będziesz udawać, że robisz coś, co niesie Tobie radość. Nie będzie niosło, uwierz mi. Tylko prawdziwa miłość ma szansę na przetrwanie.
    Rozwiązanie przychodzi wtedy, kiedy umysł łączy się z sercem, czego życzę. Bądź szaleńczo zakochanym sprzedawcą i zarażaj swoim towarem wszystkich dokoła. Kto wie, może tuż za rogiem czeka biznesowa „miłość” życia albo spadnie Ci na głowę gruszka z wierzby płaczącej?

    źródło:http://www.biznesnetworking.pl/blondynka-o-social-network-sprzedajesz-gruszki-na-wierzbie/

    podpis_3

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!