• Wędrówką życie jest człowieka...

    Wyspa skazańców / Kongen av Bastøy


    Wpadłam ostatnio w nałóg. Mam świra na punkcie kina norweskiego. Niestety jeszcze nie oglądam w oryginale bez tłumaczenia i nie wiem, czy kiedykolwiek do tego dojdzie. Wcześniej jakoś produkcje skandynawskie nie za bardzo mnie interesowały, wydawały mi się zwyczajnie nieatrakcyjne i nudne, ale odkąd tu mieszkam pluję sobie w brodę, że wcześniej byłam taką ignorantką.

    "Wyspa skazańców" - tłumaczenie nijak ma się do oryginału; "Kongen av Bastøy" to Król Bastoy. Nad całą produkcją pracowała międzynarodowa ekipa. Oprócz Norwegów byli jeszcze Szwedzi, Francuzi oraz, co nikogo nie dziwi, Polacy. Film był kręcony w Estonii.

    Trudno, bardzo trudno sobie wyobrazić mieszkając tu w Norwegii, że jeszcze 100 lat temu panowały tak okropne warunki w domach poprawczych czy więzieniach, gdy teraz wyglądem przypominają hotele. Czas spędzony tam w niczym nie przypomina kary. Nie do wiary, ile zmian może przynieść 100 lat... Ciarki przechodzą po plecach.

    Świetna scena jest w "Lilyhammer" - serialu opowiadającym o amerykańskim gangsterze przeniesionym do małego miasteczka w Norwegii, który trafia również na jeden dzień do norweskiego więzienia. Jego reakcja jest bezcenna, ale nie będę opowiadać - trzeba to zobaczyć.

    Wracając do "Wyspy skazańców" - już na samym początku filmu jesteśmy poinformowani, że fabuła opiera się na prawdziwych wydarzeniach. Ta świadomość towarzyszy nam przez cały seans, co powoduje jeszcze większe przygnębienie. Główny bohater, Erling, trafia do poprawczaka na wyspie za morderstwo, którego raczej nie popełnił. Dostaje więzienne ubranie i zostaje pozbawiony imienia na rzecz C19. Zaprzyjaźnia się z C1. Nasz bohater to urodzony buntownik, któremu udaje się uciec z wyspy. Wolnością nie cieszy się jednak długo. Po schwytaniu i ponownym osadzeniu na jaw wychodzi przerażająca prawda na temat jednego z opiekunów. Akcja nabiera tępa. Życie w poprawczaku jest... a zresztą zobaczcie sami.

    Cały film jest w szaro-niebieskich barwach, pogrążony we mgle i raczej nie polecam go osobom nadwrażliwym, bo jesteśmy świadkami przemocy, ogromnego cierpienia i narastającej, niepohamowanej żądzy zemsty. W produkcji tej nie znajdziemy ciepła wynikającego z nadziei.

    Jeśli miałabym użyć jednego słowa do opisu tej produkcji, powiedziałabym, że jest przerażająca, niemniej niewątpliwie godna naszej uwagi. Zapraszam, zwłaszcza teraz, gdy cała Norwegia otulona jest majowym słonkiem - na jesień zostawmy sobie norweskie komedie :-)

    Tytuł oryginalny: “Kongen av Bastoy”
    Tytuł polski: „Wyspa skazańców”
    Reżyseria: Marius Holst
    Rok produkcji: 2010
    Gatunek: dramat, historyczny, film akcji
    Europejska praca zbiorowa








    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!