• Wędrówką życie jest człowieka...

    Nie trać czasu na czekanie



    Witam Cię serdecznie! 

    Choć zdarzyło mi się czasem coś zrymować na blogu, to raczej swoich bazgrołów nie zamieszczałam. Może czas to zmienić? Dużymi krokami nadchodzi koniec roku szkolnego i wakacje. 

    My w tym roku, po raz ostatni w sumie, wybieramy się do Polski. Mówię ostatni, bo już nic nas tam nie ciągnie. Właściwie jedziemy tylko i wyłącznie dla rodziców i przyjaciół, którym do nas za daleko :-) - tak! Jakbyście nie wiedzieli, z Bergen do Warszawy jest bliżej niż ze stolicy do krainy Trolli ;-)

    Wspominam o tym, bo mi się przypomniało, że w piwnicy mam zeszyt z poezją, o ile można to tak dumnie nazwać, z okresu liceum. Przywiozę i pokażę, co tam mam. Mam też inne szpargały, których mi tu brakuje i nie omieszkam ich wygrzebać. Jakoś z wiekiem się robię sentymentalna. Badziej mi zależy na pamiątkach, które przekładam i odkurzam aniżeli na innych dobrach. Oznaka starości, czy co? 

    Dziś zapraszam do krainy moich słów. Wiersz ten powstał w sumie wczoraj, w chwili mojego zniecierpliwienia. Boże! W tej sekundzie przypomniał mi się prawnik z Kanady, który wciąż powtarzał, że cierpliwość jest cnotą. Teraz myślę sobie, że to ma się nijak do rzeczywistości. 

    Oczekiwanie ma w sobie pewną magię... Niemniej z drugiej strony czy nie jest tak, że oczekiwanie tłamsi działanie? Człowiek ma genialną wymówkę - nic nie mogę robić, bo czekam i czekam. A list nie nadchodzi, nic się nie dzieje, a czas ucieka i na nas nie czeka. Przerażające.
    ***

    nie ma cię i nie ma
    ani w ciszy
    ani w drżeniu istnienia

    nie ma cię i nie ma
    ani w ruchu
    ani w bezruchu myślenia

    nie ma cię i nie ma
    ani we wspomnieniach
    ani w zmowie milczenia

    nie ma cię i nie ma
    ani tu
    ani w komputerach



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!