• Wędrówką życie jest człowieka...

    Moja przyjaciółka miała gruźlicę




     Pamiętam ten dzień, w którym moja przyjaciółka rok, a może dwa młodsza ode mnie, zadzwoniła i oznajmiła, że natychmiast muszę zrobić prześwietlenie klatki piersiowej, ponieważ ona znajduje się w szpitalu. Bolał ja czasem bark, czuła się zmęczona, ale jak to w życiu bywa lekarz powiedział jej, że to normalne i powinna przestać użalać się nad sobą. Przestała, choć chroniczne zmęczenie odbierało jej radość życia. Zachowywała się jak robot i wykonywała wszystkie swoje obowiązki.

    Przyszedł czas na operację nosa. Były ku temu medyczne przesłanki i termin zabiegu wyznaczono dość szybko. Wszystko ustalone, potrzebne tylko prześwietlenie. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Wielomiesięczny pobyt w szpitalu, chemia, bo leki na gruźlicę nie potrafiły jej zatrzymać, a całe płuco zajęte. Mówiła, że szpital przepełniony, że sami młodzi ludzie leżą i żal ich przeogromnie, bo większość również przyjmuje chemię... Po roku walki, niepewności, łez, ale także chęci życia udało się powstrzymać rozwój gruźlicy. Teraz jest znacznie lepiej i ciało dochodzi do siebie, nawet waga idzie w górę i zmęczenie ustało. Duży wpływ ma zmiana trybu życia jak i właściwe odżywienie organizmu.

    Poniżej znajdziesz bardzo ważne informacje, obok których nie powinno się przechodzić obojętnie, bo czymże jest nasze życie bez zdrowia? 

    Czytaj dalej...






    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!