• Wędrówką życie jest człowieka...

    Niecodziennik 2 | Wyrzuć z głowy "nie mogę"



    Nie potrafię, nie umiem, nie dam rady, nie mogę  - angielskie can't. Dziś, choć nie o słowotwórstwie, to o słowach, które na zawsze powinny być wyrzucone z naszej głowy. Niech siedzą w zakurzonym słowniku na górnej półce biblioteczki.

    Codziennik 2 / 235 Wyrzuć z głowy "nie mogę" 

    Gdyby od dziecka uczono nas, że to słowo nie istnieje w naszym słowniku? Życiu? To co by było? Odpowiedź w sumie jest prosta. Każdy z nas nie posiadałby ograniczeń.

    Oczywiście dochodzi tu dobra wola - czy chcę?  A może wcale nie chcę?  Niemniej gdy pragnę, to nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. 

    Uderz w stół, nożyce się odezwą, zatem czekam na przeciwników tej teorii.

    A poniżej krótki reportaż o dziewczynce, która urodziła się bez nóg. Została porzucona w szpitalu. Wychowana przez prostą amerykańską rodzinę, która pokochała ją miłością mądrą - bez limitów i współczucia. Ona nie znała słowa cannot i choć dziś jako dorosła osoba wie, że znajduje się w słowniku, to nadal nie ma na nie miejsca w jej życiu.

    Jej największą inspiracją była... a zresztą nie mogę Ci powiedzieć :-)
    Obejrzyj, a się przekonasz!

    Hmm, a z drugiej strony zwrot "nie mogę" jest cholernie potrzebny, chociażby w sytuacji, gdy ktoś Ciebie nagabuje  do zła, prawda? Tak mi się nasunęło! Nie czytaj tego bloga! - namawia Cię znajomy, a Ty co? Mówisz z uśmiechem: - Nie mogę, to uzależnienie, lubię tu zaglądać! :D






    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!