• Wędrówką życie jest człowieka...

    Niecodziennik 10 | Śpij na zdrowie


    Absolutnie nic mi się nie chce, dopadł mnie jakiś tragiczny w skutkach spadek energii, który zakończył się półgodzinną drzemką. Przebudziłam się odprężona i zadowolona, bez żadnych wyrzutów sumienia, a to do mnie niepodobne.

    Zazwyczaj to nie mogę sobie pozwolić na taki luksus wrzucenia na wsteczny bieg, bo do wieczora przecież bezpiecznie trzeba dojechać, wszak dzieci są ze mną na pokładzie.

    Zawsze wydawało mi się, że spadek nastroju spowodowany jest zjedzeniem zbyt obfitego obiadu, bo łasuch nieposkromiony jestem, niemniej w rzeczywistości to nasz organizm jest zaprogramowany na popołudniową drzemkę i z posiłkiem nie ma to nic wspólnego. Co za ulga! Prawda? W ciągu dnia spada nam nieznacznie temperatura ciała, zaś potrzeba zaśnięcia jest taka sama jak w nocy, niemniej my ludzie obowiązkowi nauczyliśmy się tłumić ją choćby kofeiną, w myśl zasady: samo się nie zrobi.

    Drzemka w środku dnia jest integralną częścią codzienności w wielu kulturach i właśnie sobie ją wprowadzam od dziś, jako kulturalnie rozgarnięta mama trojga wariatów. Co jak co, ale muszę być czujna i wydajna, a badania mówią, że już 10 minut przyłożenia głowy do poduszki poprawia jedno i drugie, a co najważniejsze wpływa na nasz nastrój. Dowodem na to jest fakt, iż teraz ja tryskam energią i buzia cieszy mi się od ucha do ucha, gdy piszę te słowa.

    Badania wskazują, że sen w ciągu dnia daje dużo korzyści zdrowotnych, jak np. o 30% zmniejsza zachorowania na chorobę wieńcową - jedyny warunek, nie możemy się kłaść później niż o 16:00 i nie pogrążajmy się w letargu jak misiek, Nie śpijmy dłużej niż 45 minut. To jest cenna uwaga, bo potem jesteśmy półprzytomni po przebudzeniu.

    Kto ze mną jutro podrzemie? Chętni?

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!