• Wędrówką życie jest człowieka...

    Niecodziennik 11 | Boże, daj mi godzinkę!


    Rano - każde rano - przynosi nadzieję na wspaniały dzień, zatem warto zacząć go już poprzedniego wieczoru... wróć. Przecież poranek nie może być wczoraj, a jednak... Nie zostawiaj sobie nic do roboty na dzień następny. Ja dość często to robiłam. Naczynia w zlewie i prasowanie na stole. Odpływam w czeluściach nocy czekając na sen błogi, który miał nadejść szybko, ale nic z tego, bo pałęta się po mej głowie zmora przypominając mi to, co mam zrobić za krótkim o wieczór rankiem.

    Stop! Zmobilizuj się i rozpocznij dzień tak jak należy.

    Dla własnego spokoju zakończ wszystko przed zachodem słońca. Nie zostawiaj brudnego zlewu, porozwalanych skarpetek w łazience i sterty papierów do poukładania rano. Gwarantuję, że to się obróci przeciwko Tobie i nie tylko znienawidzisz szóstą rano, ale również nabawisz się palpitacji serca. Plusem może być tylko to, że podskoczy Tobie ciśnienie i wszystko będziesz robić dwa razy szybciej... Co nie znaczy lepiej, bo przecież po niespokojnej nocy trzecia kawa stoi na stole, zaś w zmywarce wśród talerzy koszula świeżo wyprasowana leży. O! Tak mi się zrymowało.

    Muzyka, najlepiej taka, co zmusi nogi do przytupu, naładuje pozytywnie, aby jakoś przetańczyć ten dzień. Nastaw radio, włącz YouTube - cokolwiek, byle głośno i rytmicznie.



    Koniecznie otwórz okno i wywietrz mieszkanie. Uderzenie rześkiego powietrza zbawiennie wpływa na pracę szarych komórek, niemniej gdy szaro i buro na zewnątrz udaj, że tego nie widzisz, bo instynkt samozachowawczy zasugeruje powrót do łóżka, nakrycie się kołdrą i zignorowanie całego świata.

    Jak najszybciej naucz dzieci robienia śniadania - w wersji szybkiej i niezdrowej polecam płatki śniadaniowe i mleko. Albo mężowi wmów, że to jego ślubny obowiązek - w końcu co to dla niego!

    Macie jakieś lepsze pomysły na boskie poranki? Natchnijcie mnie pozytywnym świtem!


    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!