• Wędrówką życie jest człowieka...

    Niecodziennik 6 | Piątek, piąteczek


    Tak się składa Kochani, że mamy dziś piątek. To szczególny dzień w tygodniu, gdy niby się jeszcze pracuje, ale już z radością myślimy o weekendzie. Mam tu oczywiście na myśli tych szczęśliwców, którzy w sobotę i niedzielę nie muszą pracować...

    Powiem szczerze, że dla mnie najprzyjemniejsze w ciągu całego tygodnia są właśnie piątkowe wieczory. Siedzę wtedy zrelaksowana i cieszę się perspektywą dwóch kolejnych dni. Wolnych dni :-) W sumie mając odpowiednie nastawienie można traktować weekend jako taki mały urlop, który rozdziela pięć dni roboczych. Choć bywa to pozorne, bo przecież wolny czas w domu stwarza szereg innych obowiązków (paradoks, ale tak właśnie jest).

    Raptem sobota staje się naszym dniem sprzątania (w wielu domach), kiedy to biegamy po mieszkaniu z miotłą, odkurzaczem i mopem. Do tego pranie. Pierzecie w sobotę? Ja bardzo często. Te wszystkie domowe czynności są swego rodzaju pracą, ale jednak traktujemy ją inaczej... Prawda? Na czym więc polega różnica?

    Tak jak piątkowy wieczór, gdy mamy już za sobą zawodowe obowiązki jest wyjątkowy, ponieważ w praktyce trwa już weekend, tak weekendowe domowe porządki czy kuchenne manewry nie są dla nas kolejnym ciężarem na wątłe barki. Mamy bowiem poczucie, że to czas spędzany z bliskimi. I nikt nas nie goni. Sami nadajemy sobie tempo, żaden menadżer ani kierownik nie rozlicza nas z tego, czy już sprzątnęliśmy pokój. Dla wielu z nas to jedyna okazja, by naprawdę poczuć się własnym szefem ;-)

    A Wy jak podchodzicie do piątku i weekendowych dni? Podobnie jak ja czy zupełnie inaczej?



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!