• Wędrówką życie jest człowieka...

    Jak przetrwać grudniową depresję?



    Od głębokiej depresji w norweskim grudniu ratują nas tylko dwie rzeczy:
    1. Myśl o Bożym Narodzeniu - pod warunkiem, że ktoś z rodziny nas odwiedza.
    2. Myśl o Bożym Narodzeniu - pod warunkiem, że jedziemy do Polski. 
    Właściwie nie ma nic innego po środku, bo grudzień - hehe - w sumie po listopadzie, jest najbardziej smętnym miesiącem w krainie Trolli. Dzień bowiem trwa zaledwie kilka godzin (gdy piszę te słowa jest 10:00 rano, a za oknem dopiero zaczyna świtać...).

    Nattlandsveien 10 rano :) łóżko, herbata, książka i tak do południa. :)
    Aby było ciekawiej, w grudniu i listopadzie najwięcej osób korzysta ze zwolnienia lekarskiego z racji depresji i nie dziwię się wcale. Sama się poddaję takiej antydepresyjnej terapii made by me i piję codziennie wieczorem drinka, czytając książki bądź oglądając jakieś komedie. Na całe szczęście to pomaga. Jak i myśl, że już niedługo wiosna i znowu będzie kiełkować radość i chęć życia zagości na dłużej.


    Często się mnie pytacie, skąd biorę dobry humor i jak to się dzieje, że jestem pełna optymizmu - otóż moja recepta jest dość prosta. Zmuszam się - o! Cały sekret. Codziennie rano włączam sobie film, który umieszczam poniżej. Już doszłam do takiej perfekcji, że myślę, iż sama mogłabym poprowadzić jogę śmiechu. Po dziesięciu minutach jest mi lepiej i z uśmiechem stawiam czoła wyzwaniom jakie niesie nowy dzień. Jak na razie to wystarczy.

    Teraz myślę sobie, że do wigilii na fanpage będę wstawiać codziennie rano coś, co powinno od razu poprawić nastrój, dlatego jeśli jeszcze nie polubiłeś Mojej Emigracji na Facebooku, to jest ku temu okazja :-) A teraz, uśmiechnij się, gdziekolwiek jesteś :-)

    Radosnego oglądania! PS. Mój przyjaciel stwierdził, że joga śmiechu działa na tej zasadzie, że człowiek po przejściu wszystkich ćwiczeń myśli sobie: ale jestem kretynem. I już go uśmiech nie opuszcza aż do końca dnia - bo najważniejsze to umieć śmiać się z samego siebie! :D

    Ale na poważnie, obejrzyj film i powiedz czy nie jest od razu lepiej? Ja uwielbiam jogę śmiechu! 




    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!