• Wędrówką życie jest człowieka...

    Niecodziennik 28 | Chęć zmiany drugiego




    Hmm, takie podejście towarzyszyło mi przez wiele lat. Nie tylko w odniesieniu do męża, ale i do bliskich. Zwłaszcza przyjaciół, których kochałam.

    Okazało się ono jednak źródłem wielu frustracji. Często sobie powtarzałam „przecież tak go mocno kocham, dlaczego nie mogę zmienić?” Czy takie myślenie to nie pycha? Grzech? Nie wiem, ale jedno jest pewne - że to najbardziej egoistyczne podejście do człowieka i próba jakże humanitarnego na miarę XXI wieku zniewolenia. Zrozumiałam to po latach. Moje myśli, spostrzeżenia i odczucia zmieniały się w rytm postępującego czasu. Kocha się kogoś dlatego, że się go akceptuje, a nie akceptuje dlatego, że się kocha.

    Był moment, że obwiniałam siebie. Mówiłam: „Jeśli ten kogo kocham nie zmienia się tak, jak chcę, to znaczy, że za mało kocham" i wkładałam całą swoją energię w miłość, która miała mieć siłę zbawienia świata. A ludzie wokół mnie wciąż się nie zmieniali. Byli takimi jakimi chcieli być – zgodni z własnymi przekonaniami. A ja nie mogłam zrozumieć, jak to możliwe.

    Gdy dojrzałam, zrozumiałam swój błąd i z przykrością stwierdziłam, że nie tędy droga. Nie jestem Bogiem.
    Moim zadaniem może być jedynie pomaganie drugiej osobie w walce z jej wadami. Często usprawiedliwiamy nasze działania dobrem drugiej osoby, nawet bezczelnie uważamy, że cel uświęca środki i wtedy zwyczajnie zamiast pomóc boleśnie krzywdzimy.

    Zmianę, nawet tę najmniejszą, należy zacząć od siebie. Będąc dobrym przykładem możemy zaszczepić w innych chęć pracy nad sobą. Jeśli prawdziwie kochany i akceptujemy siebie, łatwiej nam kochać innych. Często wtedy ku naszemu wielkiemu zdziwieniu okazuje się, że zaczynamy patrzeć w tym samym kierunku.



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!