• Wędrówką życie jest człowieka...

    Rutynowa śmierć



    Jeszcze tak niedawno, zaledwie kilkanaście lat temu, ona patrząc mu w oczy widziała cały świat. Mdlała z rozkoszy w jego ramionach, kołysana szeptem odkrywała nieznane lądy podniecenia, pragnąc zapuszczać się jeszcze dalej w nieznane.

    On, choć był jej przewodnikiem, nie odkrywał przed nią wszystkich zakamarków od razu. Nie, to nie było oszustwo. Cieszył się z tego, że może bacznie obserwować jak ona bez cienia wątpliwości wznosi się wyżej i wyżej, by w końcu wybuchnąć jak wulkan i doprowadzić jego ciało do wrzenia.  Zawsze miał pod ręką lód. Gdy ich ciała opadały bezwładnie stłamszone nocą, brał kostkę i rozpuszczał ją pomiędzy piersiami, które wcale nie zastygały w bezruchu. Przeciwnie. Prężyły się. Sutki stawały się twarde. Brzuch napinał się, podczas gdy nogi rozchylone błagały o więcej.

    Nie udało im się jednak odkryć przyjaźni w miłości. Skarbu wieczności. Nikt nie nauczył ich szacunku do czasu, który rozsypał się pewnego dnia zmarszczką pod smutnymi powiekami, tuszując łzy utraconego pragnienia. Ich spojrzenia zaczęły się mijać beznamiętnie, jak wzrok dwojga ludzi wzajemnie obojętnych.

    Byli dla siebie wszystkim wśród nicości całego świata, który wirował spokojnie w kosmosie, nie zauważając tragedii kochanków śmiertelnie potrąconych nieskazitelną rutyną.

    Umierali razem w ramionach zapomnienia.

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!