• Wędrówką życie jest człowieka...

    Chicken wings, czyli smak USA!


    Smaki Ameryki śnią się nam po nocach. Wszystko co tłuste, tuczące i pyszne zostało hen za nami. Teraz na talerzu mniejsze zło w postaci łososia norweskiego napromieniowanego Bóg wie czym. Kurczaki, te pulchniutkie od sterydów, są rzadkością na naszym stole, zwłaszcza że afera goni aferę i teraz jest wielka akcja na bojkotowanie tych kuraków co na rynek trafiły, bo ponoć naszpikowane chemią. To nowość, prawda? Kto by pomyślał, aby jakimś GMO karmić pisklęta. Te co na wsi u babci chodziły przeszły do historii, teraz jest XXI wiek i nowa era nastała. To co sztuczne jest piękne, smaczne i kuszące, a ja, że kobieta i puch marny, to pokusie ulegam, by potem w ramach pokuty uśmiercać się na siłowni. Niemniej zanim popadnę w paranoję bezkarnie delektuję się smakiem okrytej już kurzem Ameryki.

    Lubiliśmy chodzić co Crabby Jacks w Deerfield. Tam za 10$ można było zjeść Jumbo Wings. Jedne z lepszych w okolicy. Często wspominamy to miejsce i osoby biorące udział w naszej uczcie. Jakiś czas temu mój bergeński anioł o kobiecych rysach wyjawił mi sekretny przepis na owe skrzydełka. Bogusia, jak się okazało, również mieszkała w USA i na samą myśl o smaku rumianego mięska uszy jej się trzęsą. Pokazała mi jak uszczęśliwić moich chłopców i w Norwegii raz na jakiś czas obiad pachnie kokosowym czosnkiem.

    Chicken Wings rodem z Ameryki :-)


    Potrzebujemy: skrzydełka bądź mini pałeczki, pieprz, paprykę ostrą, sól, czosnek, wiórki kokosowe, olej, keczup, masło, bułkę tartą i mąkę.

    Przygotowanie: Skrzydełka przyprawić pieprzem, solą i ostrą papryką ( mogą być też inne przyprawy wedle upodobań). Następnie mąkę wymieszać z wiórkami kokosowymi i bułka tartą. Opanierować kurczaczki i smażyć na oleju aż przybiorą barwę złocistą. Pół kostki masła rozpuścić i wrzucić do niego posiekany czosnek, a następnie dodać keczup. Mieszać aż do uzyskania jednolitej masy. Zalać nim skrzydełka. Ot cały sekret! Ja dodatkowo przyrządzam sos serowo-czosnkowy, bo jak szaleć, to do upadłego. Po spożyciu zaleca się nicnierobienie, bowiem nie można się ruszyć :-)

    Smacznego kochani!









    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!