• Wędrówką życie jest człowieka...

    Odkurzone | Polaków zasłyszane rozmowy


    Polaków zasłyszane rozmowy
    Dziś tekst z czerwca 2012 roku. I jak to bywa z tekstami poświęconymi polskiej mentalności - chyba nie stracił na aktualności...

    Lubimy gadać. Może czasami gdzieś tam znajdzie sie jakaś niemowa, ale generalnie to paplamy, co nam ślina na język przyniesie. Gadulstwo w większości przypadków to domena kobiet,  choć panowie nas doganiają, bo nie lubią być w tyle... zwłaszcza za płcią piękną.

    Plotka służy za ciasteczko do kawy i od niej warto rozpocząć dobry dzień.  Powinnam teraz powiedzieć, że dwie stare baby nie pozwalały mi sie skupić, niemniej po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, iż stosowniejsza nazwa dla owych papug to: dojrzałe. Jakby nie spojrzeć, ja pierwszej młodości również nie jestem i nie ładnie tak samej o sobie brzydko mówić.

    Pedałuję na rowerze stacjonarnym, próbuję utrzymać zalecane tętno treningowe, co nie jest wcale takie proste, gdy człowiek samym faktem bycia na siłowni juz jest podminowany. Oczywiście full ludzi i co najmniej dwie osoby wpatrują się we mnie jak w przysłowiowy gnat, ale ja tu jeszcze sobie pokręcę. Nadchodzi lato, a nadal wyglądam jak pączek w maśle, choć od zimy się odchudzam. Siłownia owszem, super rzecz, ale tylko w Lublinie, gdzie znajdę grubszego od siebie. Tu zaś, w stolicy, w klubach fitness lansują się chudzielcy i napakowani macho. Im bardziej płaski brzuch u anorektyczki, a u faceta ponad stówa na sztandze, tym większe " wow" i podziw dla wytrwałości. Cóż... Chyba ważniejsze jest zdrowie, więc ja w trosce o nie staram się nie rozglądać na boki, tylko robić swoje...

    - A czy wie pani, że tu wczoraj taką galeriankę złapano jak trzem panom dogadzała? Ja to bym wpadła do takiego kibla i zdjęcie zrobiła jak ma gacie do kolan ściągnięte, a potem porozwieszała po sklepie. Aby ze wstydu sie spalili - i to cala trójka.
    - Pani kochana to jeszcze nic, nasz sąsiad profesor i człowiek wykształcony jak sie okazało palcówki robił swoim studentkom, najczęściej sadzając je na kolana.

    Odwracam z niedowierzaniem głowę i spoglądam na owe kobiety, które rozmawiają coraz głośniej, a ja człapiąc na bieżni za bardzo nie mogę wychwycić myśli przewodniej tej paplaniny.

    - A ta Tymoszenko, taka ładna kobieta i tak źle skończyła. Znając Ukraińców to zdechnie w więzieniu, nikt na jej łzy nie pójdzie.
    - Eee, te Ruskie to wszystkie takie same pazerne na zielone, a potem szopki odstawiają. Honoru to ci już nikt nie ma. To zła kobieta jest, ja to pani mówię.
    - A ten nasz diabeł wcielony na krzywych nóżkach, Tusk, nie leci jej na pomoc? Wszak on ten wschód kocha.
    - A widziała ten blog jego córki? Ta rodzina Tusków nie jest taka zła, córkę mają zdolną.  Ja sobie lubię poczytać, co też słychać w świecie modowym, bo wie pani, ja teraz jak dzieci z domu wyszły mam czas dla siebie. Korzystam,  bo potem w końcu wnuki będą I wiadomo - młodym trzeba pomoc. Takie to teraz życie. Córka nie chce mieć dzieci, twierdzi że nie stać jej na takie wyrzeczenie i ma brak instynktu macierzyńskiego, ale ja myślę, że ją najdzie w końcu. Przecież ma 37 lat, to już czas... A w tym blogu to pani, jakie ciuchy są, głowa mała.
    - Córka pani jak moja, też dzieci nie chce, ale to źle. To już stare baby są, kiedy one chcą dzieci rodzić? Po pięćdziesiątce? Świat oszalał, ja tam wolałam komunę.
    - Pewnie, kto nie wolał, i ludzie w kraju byli, a nie po świecie się włóczyli, a teraz każdy czeka, by tylko uciec. Jakoś przebiedować te studia i heja daleko w świat.
    Tu znowu się odwracam, bo ich jazgot już mnie wyprowadza z równowagi, zwłaszcza że paniusie nie wiedzą jak rozmawiać cicho, tylko wrzeszczą na pół sali zasapane i przerwane w połowie zdania. Chętnie zmieniłabym położenie, ale nie mam jak, bo każda z maszyn zajęta. Kiedyś koleżanka powiedziała mi, że na siłowni jest nudno. Możliwe - o ile wszyscy są pochłonięci swoimi ćwiczeniami. Jednakże pedałując godzinę, czy też spacerując na bieżni, jak widać ma się czas, aby poukładać sobie myśli w głowie, tylko dlaczego u diabła na głos? Panie, widząc jak spode łba się na nie patrzę, szepnęły coś do siebie na ucho i ku mojemu zdziwieniu zmieniły szybko temat. Zaczęła się rozmowa o gotowaniu i gdzie są fajne przepisy. Tu dowiedziałam się, że najlepsze są w dodatku kulinarnym do gazetki z programem Biedronki i wysyłając swój przepis można nawet kasę wygrać. Czasami plotki edukują, jak słowo daję. Panie, które już nie tak krzycząco, aczkolwiek na tyle głośno, by słyszeć każde ich słowo oznajmiły, że maszyna pokazała spalenie 500 kalorii i to jest znak, aby iść do sauny. Oczywiście każda z nich miała pilling własnej roboty na bazie miodu i orzechów, co oznacza, że są ekologicznie poprawne, bo teraz to niczemu i nikomu ufać nie wolno…

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!