• Wędrówką życie jest człowieka...

    Odkurzone | Rozpal mnie!


    Rozpal mnie! Chcę być kocicą, mrrr...

    Autor/Dodał: Justyna Kotowiecka piątek, 16 sierpnia 2013
    Albo kociaczkiem, cichym erotyzmem mruczącym Ci do ucha, który miłą potulnością i oddaniem będzie ocierał się o Twoje kolana, aby potem, kiedy Ty już jesteś gotowy i rozpalony, pokazać pazurki. Dokładnie, bo to lubisz najbardziej. Ostrą, wyzywającą i nieokiełznaną boginię miłości, która eksploduje na Twoich oczach, wije się i pręży jęcząco sięgając błyszczących gwiazd. Wtedy Ty masz okazję zapanować nad całą tą sytuacją, wykazać się zimną krwią i żelazną dłonią. Okazujesz swą męskość i pejczykiem przywołujesz ją do porządku, by po swojemu dalej rozegrać tę partię.  Jeśli... jeśli jesteś mężczyzną.

    Otóż proszę Pana, to w Twoich rękach los naszej seksualności leży. Zaskoczony? Niepotrzebnie... W takim razie widząc kobietę opatuloną warstwową odzieżą nieśmiałości w środku lata pomyśl: „Co u diabła jest ze mną nie tak?”. A zapewniam, że jest... Po pierwsze jesteś ślepy i wcale nie mówię o wadzie wzroku, tylko uszczerbku intelektualnym. Zapewne nie raz usłyszałeś, że facet myśli fiutem, a nie głową i gdybyś zaprzeczał, że jest inaczej nie uwierzę, nawet gdy do Częstochowy dojdziesz na kolanach i krzykniesz: „Zdobyłem!”. Zauważasz tylko to, co Tobie jest pokazane, nieprawdaż? Ile to razy obejrzałeś się za piękną blond z dużymi piersiami sterczącymi wyzywająco? Wzrokiem wodziłeś, mając już przed oczyma jej długie rozłożone w oczekiwaniu nogi odziane w czarne szpile. Smak doznań już miałeś w ustach i zupełnie nie przeszkadza, że w dłoni swej zaciskasz inną kochaną, aczkolwiek niezauważalną dłoń. Jej jesteś już pewien, nie stanowi ona zagadek, wszystkie miejsca i zakamarki pięknego słodkiego ciała zostały na kolejnych wyprawach mistrzowsko zdobyte. Apetyt zaspokojony. Czy aby na pewno?

    Czy jesteś tego pewien, że wszystkie drzwi zostały przed Tobą otwarte? Czy czułeś tę słodycz deseru rozpływającego się w ustach, powodującego ekstazę doznań przy rozgryzaniu lukrowanej wisienki? Naprawdę masz o sobie takie dobre zdanie? A może dopuszczono Cię tam, dokładnie tam, gdzie jest bezpiecznie i miło, gdzie ona chciała? Czy naprawdę myślisz, że doprowadziłeś swoją kobietę do zatracenia i roztopiłeś wszystkie lodowe blokady docierając do środka wulkanicznie ognistej ziemi? Ile razy zastanawiałeś się nad zadaniem pytania: „Czy mogę poznać Twoje ciało?”, lecz wstyd, a może strach, że nie będzie Pan w stanie sprostać oczekiwaniom kobiety nie doprowadzał głosu do ust, które tylko potrafiły zastygnąć w głupim rybim wyrazie... Znasz ją zatem? Jak niewidomy każdy kąt swojego mieszkania?

    Stąd ten pożądający wzrok za tą, która przeszła obok, lecz zapachem jeszcze uwodzi kuszącym. Zapominasz wszak, że krowa, która najgłośniej ryczy mleka nie daje. Karku Pan o mało nie skręci, choć nie przychodzi na myśl (bo najciemniej, jak to mówią, pod latarnią), że w dłoni trzymana jest prawdziwa tykająca bomba. Wystarczy do niej odpowiednio podejść, uwolnić to, co trzeba. Dojść do punktu G, by eksplodowała zasłaniając cały Boży świat, zalewając niebo tysiącem spadających namiętnie gwiazd prowadzących do usunięcia się ziemi spod ugiętych nóg. Wystarczy tylko po nie sięgnąć - tak zwyczajnie, bo to Ty mężczyzno, tylko Ty znasz sekretny kod do ciała kobiety.

    Ale skoro zadajesz głupie pytanie (CKM, nr 158): Panowie, czy kobiecą cipkę można porównać do portu USB, czy też raczej do wejścia HDMI?, to czemu się potem dziwisz, że jesteśmy jak ta katarynka, zdarta płyta, która gra do znudzenia rytm wytarty „Ona tańczy dla mnie”, patrząc się na Ciebie jak na idiotę?

    Trudno, tak bardzo trudno odnaleźć się w tym męskim świecie, zatem cóż nam innego pozostaje, jak włożenie gorsetu, kabaretek i odegranie swojej życiowej tragi-komediowej roli, głośno udając orgazm i wyobrażając sobie, że w ramionach trzyma nas przystojny Rhett Butler, zaś to wszystko trwa więcej niż 11 krótkich minut. Życie płynie bardzo prędko, przenosząc nas w sekundzie z raju do piekieł. Proszę zatem, nim będziesz na zakręcie, spójrz na anioła, którego trzymasz w ramionach. Nie podcinaj mu skrzydeł, bo upadły nie podniesie się już przy Tobie, nie zamruczy łagodnie kuszącym głosem Ewy...



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!