• Wędrówką życie jest człowieka...

    Kalendarz adwentowy 7 | Muzyka w głowie



    Muzyka towarzyszy nam od najmłodszych lat. Często zmienia nam się gust, niemniej nigdy nie rezygnujemy z muzyki, która jest lekiem na każdy smutek. Mówi się, że gdzie słowa zawodzą, muzyka przemawia. Coś w tym jest. Często też powracamy do starych szlagierów, które przywołują nam konkretne wspomnienia - na przykład pamiętamy dokładnie nuty, przy których pierwszy raz się całowaliśmy. Prawda? Na emigracji doceniamy naszych rodzimych wykonawców. Część z nas przechodzi fascynację lokalnymi artystami, traktując to jako część nauki języka i asymilacji ze społeczeństwem, niemniej jednak zawsze po jakimś czasie nachodzi nas tęsknota za swoim. Konkretne utwory kojarzą nam się też z pewnymi osobami i sytuacjami.

    Pamiętam jak byłam zła, kiedy to śp. Jerzyk będąc rok w USA i mieszkając z nami codziennie, po kilka razy słuchał kawałka Funky Polak "Pamiętaj". Dostawałam szału. Dziś słuchając tego utworu widzę przed oczami przyjaciela, dumnie przechadzającego się ulicami Miami. Tęsknię. Za nim, za miejscami, które były tylko "nasze", za rozmowami, kłótniami, wspólnym czasem.


    Jednym z moich ulubionych tekściarzy jest Janusz Kofta, a piosenkarką Ewa Błaszczyk. Uwielbiam ten duet i choć nie da się tych utworów słuchać godzinami, to w słabszych momentach zakładam słuchawki i odpływam. Uspakaja mnie fakt, że bliska nerwicy na tym świecie nie jestem tylko ja. Poza tym słowa te dziś są jeszcze bardziej aktualne niż kiedyś, bo ja mam tę nadzieję, że z raju powrócę kiedyś do kraju. 


    Ale niech słowo kocham jeszcze raz usłyszę... 


    I na sam koniec - kocham Cię życie! Dokładnie, nieustannie. Zawsze.


    Jestem pewna, że każdy z Was ma swoje ulubione utwory, które poruszają serca. Prawda? Oczywiście w moim życiu jest również mnóstwo gorących rytmów, przy których zapominam o całej melancholii deszczowego Bergen. 




    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!