• Wędrówką życie jest człowieka...

    Tęczowy avatar na FB - nie!




    Kiedy za dużo jest za dużo?
    My heart finally said " Enough is enough" 

    Dlaczego? Otóż boję się. Boję się świata za kilka lat. Świata, który wedle politycznej poprawności zapomni o tym co najważniejsze. O miłości. Miłości do drugiego człowieka. Człowiek zaś zatraci swoją tożsamość i nastąpi chaos. 

    Przeżyłam edukację seksualną w norweskiej szkole. Filmy, które oglądał mój 8 letni syn mnie peszyły, uznałam je za niestosowne do wieku, ale nie powiedziałam nic. Najstarszy skomentował je słowem nuda. To znaczy, że choć rosną mu włosy na jądrach jest jeszcze niedojrzały. Nie interesuje go co to jest malinka czy masturbacja, i tu w tej kwestji zgadzam się z prowadzącą, wszyscy to robią ale mało kto o tym mówi. Niech będzie...poddałam się.

    Teraz Norweski rząd proponuje aby już siedmioletnie dzieci mogły decydować ( przy pomocy rodziców) o płci zaś 16 latkowie mogą sami decydować czy są płci męskiej czy żeńskiej. Włos mi się jerzy na głowie. Mają czym się chwalić, bo to wszak historyczna propozycja, aby o płci decydowały osoby indywidualne a nie służba zdrowia. Na całe szczęście rządowy plan musi być poddany debacie ekspertów zanim ewentuane projekty ustaw trafią do parlamentu.



    To tyle wieści z Europy, a właściwie Skandynawii. Przenieśmy się teraz do USA. Tak, chcę wspomnieć jako nie pierwsza ani ostatnia o legalizacji związków małżeńskich jednopłciowych. Część moich znajomych zapytało mnie się, dlaczego nie zmienię swojego avatara na tęczowy. skoro jestem taka tolerancyjna.

    I tu sobie wyjaśnijmy.
    Ja kocham ludzi. Kocham. Zwyczajnie.

    Przez to ich szanuję i nie obrzucam nikogo błotem tylko dlatego, że jest lesbijką. Ba! Uważam nawet, że często są to ludzie o wiele bardziej empatyczni i ukierunkowani na piękno. Zdolni. Nietuzinkowi. I nie mam nic do ich związków. Kocha się drugiego człowieka. To bardzo ważne aby wiedzieć kogo.

    Kogo kocham? Mężczyznę czy kobietę?

    I tu warto obejrzeć ten materiał. W skrócie - już w przedszkolu będzie mowa o tym, że są związki damsko męskie i męsko męskie oraz damsko damsko. Ok. Dobrze, niech maluchy wiedzą, ale w szkole podstawowej idziemy o krok dalej. To, że można uprawiać sex w różnych kombinacjach to jedno ale Gender Identity to już przesada.

    I stąd moje obruszenie. Tu mówię na głos stop. Takiego świata nie chcę. Nie chcę dla siebie i nie chcę dla moich dzieci. Człowiek musi mieć świadomość swojej tożsamości. Mężczyzna ma cechy męskie a kobieta kobiece i to jest piękne. Nie oznacza, to że facet ma pozostać obojętny i zimny, obdarty z uczuć. Może się wzruszyć na widok zachodzącego słońca, jak i kobieta poradzi sobie świetnie w trudnych warunkach. Jej siła nie jest siłą mięśni i twardego charakteru ale siłą miłości jaką nosi w sobie.

    Gender Identity - jesteś mężczyzną w mężczyźnie czy może kobietą w męskim ciele? Proszę! Czemu to ma służyć? Jestem załamana!

    Zatem całe to zamieszanie nie ma na celu ułatwienia parom homoseksualnym zawierania związków. Oni i tak są ze sobą i nie sądzę aby w ich sytuacji jeden papier zmienił diametralnie sytuację - tu chodzi o totalne rozluźnienie i pozbawienie społeczeństwa tożsamości. Przynależności.



    A problemu i tak się w ten sposób nie rozwiąże. Nikomu to nie pomoże, bo my ludzie XXI wieku jesteśmy bez wiary. Bez miłości. Bez myślni. Czy legalizacja związków homoseksualnych zamknie buzie pełne nienawiści przeciwników. Czy skończy się brak tolerancji. Czy to będzie koniec szykanowaniom i prześladowaniom? Czy nie spotkamy się już z brutalnym zachowaniem?

    NIE!

    W Polsce 14 latek popełnił samobójstwo. Nosił rurki i dbał o siebie. Koledzy przezywali go "pedziem". Dokuczali mu. Zostawił mamie list. Zapewnił, że ją kocha, niemniej miłość do nej, jak i miłość do samego siebie nie była na tyle silna by pozwolić mu żyć.
    O samobójstwie Dominika więcej przeczytasz TU.

    (© Fot. UWAGA! TVN/x-news)
    To nieodosobniony przypadek. Takich aktów przemocy, bestwialstwa i kompletnego braku tolerancji jest miliony, więc co to da, że sobie avatara przemaluję na tęczowo? Czy tęcza - nota bene w 6 a nie w 7 kolorach :) - sprawi, że będę chodzącym ideałem? Kobietą wyzwoloną. Otwartą. Pozbawioną uprzedzeń. Tolerancyjną. Mądrą. Empatyczną. Asertywną. Szanującą siebie i innych?

    Obudźmy się.

    Obudźmy i powróćmy do źródła, gdzie miłość i szacunek dla drugiego człowieka jest sprawą najistotniejszą.

    Miłość. Od niej wszystko się zaczyna.

    Wtedy nie potrzeba nam będzie prawa pozwalającego na małżeństwa homoseksualne. Nikogo wtedy nie skrzywdzimy bo nam nie pozwoli sumienie, a tak...nigdy nic nie wiadomo.

    Teraz gdy będziemy obdarci z naszej tożsamości łatwo będzie nami manipulować.
    Sami nie wiemy czego chcemy i kim jesteśmy oraz z czym w ślepym pędzie się solidaryzujemy!

    To co było jest normalne, wkrótce będzie wytykane palcami. Nasze dzieci bedą cześciej odbierane i przekazywane parom homoseksualnym. Bedą wychowane w rodzinie poprawnej politycznie, bo nas uznają za małopostępowych, zacofanych i trąconych średniowieczem i nie daj Boże wierzących rodziców...

    Boję się. Boję ...

    Z miłością



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!