• Wędrówką życie jest człowieka...

    „Żona żyje, ja egzystuję”. Dzień z życia pendlera


    W Polsce o żonie mówią, że biedna i samotna. A ja?” – pyta Sebastian. Od kilku lat mieszka w Norwegii. Jest „pendlerem” – tu pracuje i rozlicza się z podatku, ale odwiedza rodzinę w Polsce. Jego każdy dzień wygląda tak samo. Praca wypełnia całe dnie. Jedyną rozrywką jest rozmowa z żoną na Skype.
    – Jakieś pół roku temu żona, która mieszka z dwójką dzieci w Polsce poprosiła mnie, abym opisał jak wygląda mój dzień, a najlepiej cały tydzień. Powiedziała, że ona zrobi to samo i codziennie będzie wysyłać mi wiadomość ze szczegółowym opisem tego, co robiła, gdzie była i z jakimi wyzwaniami musi sobie radzić, podczas mojej nieobecności. Pomysł mi się spodobał – mówi Sebastian, 34-letni pracownik budowlany, który od 4 lat mieszka w Bergen.

    Z zawodu jest chemikiem. Tu ma status pendlera, czyli osoby samotnej, która pracuje i rozlicza się w Norwegii. Raz na trzy tygodnie jeździ do domu w Polsce, gdzie spędza kolejne dwa tygodnie.

    Każdy dzień jest taki sam

    – Wstałem w poniedziałek rano – kontynuuje – i zanim jeszcze wyszedłem do pracy, napisałem żonie, że właśnie wziąłem prysznic, zjadłem śniadanie i naszykowałem drugie, które zabiorę ze sobą. Nie zrobiłem kawy, bo termos mi spadł tydzień temu na podłogę i się potłukł. Pracuję po 12-14 godzin na dobę. Zwyczajnie nie mam czasu na kupno nowego. Zaznaczyłem, że sklepy są tu zamknięte w niedziele, bo żona zawsze o tym zapomina. Tak jak myślałem, po chwili otrzymałem SMS z wiadomością, że z tymi sklepami to jak za komuny w Polsce.

    W drodze do pracy Sebastian uświadomił sobie, że przecież każdy jego dzień wygląda tak samo. Właściwie nic się nie dzieje, więc co może napisać? 
    Tekst ten ukazał się na Moja Norwegia w dniu 8.5.2016 



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!