• Wędrówką życie jest człowieka...

    Top 5, czyli co zobaczyć w Bergen


    Wakacje, wakacje i po wakacjach. Dzieci zaczynają szkołę. Nie zakładają białych koszul. Nie ma apelu i motyli w brzuchu. Jest za to dzika radość, bo cała trójka nie może się doczekać pierwszego dnia, a pytanie, ile jeszcze te wakacje będą się ciągnąć słyszę od dwóch tygodni.

    Pierwszy wpis po przerwie nie będzie jednak poświęcony szkole. Dziś zabiorę Was w miejsca, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc w Bergen. To małe miasteczko i trudno nie powielać przewodnikowych tras, zatem Bryggen czy Floyen znajdzie się też na mojej liście, niemniej nie tylko. Zapraszam!

    Moim faworytem jest Gamlehaugen, pałac, rezydencja norweskiej rodziny królewskiej. Obecny jego wygląd zawdzięczamy panu o imieniu i nazwisku Jens Zetlitz Monard Kielland. Budowę zakończono w 1900 roku. Pałac sam w sobie nie zachwyca, niemniej park wokół niego należy do moich ulubionych w tej okolicy. Ogród jest w stylu angielskim, zaś rezydencja teraz należy do państwa. Zielono, zielono i wiosną bardzo kolorowo oraz cicho. Oczywiście pałac leży nad wodą, która nigdy nie jest ciepła, a mimo to jak tylko zawita do Bergen majowe słoneczko malutka plaża pęka w szwach.

    To właśnie w tym miejscu było robione jedno ze zdjęć do projektu Klubu Polek na Obczyźnie :)


    Bryggen - miejsce na liście UNESCO, które pojawia się na większości pocztówek i nic dziwnego. Kolorowe domki niegdyś kupieckie dziś przerobione na sklepiki z pamiątkami, biura i restauracje mają za sobą ciekawą historię, która sięga aż XI wieku. Wtedy niewielka rybacka osada dołączyła do niemieckiej organizacji kupieckiej Hanza, która zrzeszała wtedy miasta handlowe Europy północnej. Ciekawostką jest to, że nikt dokładnie nie wie, ile było pożarów, niemniej wiadomo, że proporcjonalnie do rozwoju handlu rozrastała się zabudowa Bryggen. Dziś znajduje się tam 61 budynków.














    Następnie warto wybrać się śladami street artu i brytyjskiego artysty Banksa, który przyozdobił Bergen swoimi sprayami. Malunków w Bergen znajdziecie wiele, niektóre bardzo ciekawe. Większość to dzieła nieznanych artystów i można poświęcić swój czas na poszukiwania. Wśród nich oczywiście szukajcie mistrza Banksy.






    Numerem 4, a zarazem najczęściej odwiedzanym miejscem w Bergen jest jedna z siedmiu gór zwana Fløyen. Z jej szczytu rozpościera się widok na całe miasto i Fiordy. To idealne miejsce dla całej rodziny. Na górze jest restauracja, plac zabaw, a za drzewami czekają na nas drewniane rzeźby wiedźm i trolli.









    Gamle Bergen to skansen utworzony w 1949 roku, zaś budynki i ich wyposażenie pochodzą z końca XVIII i XIX wieku. Obecnie znajdziecie tam około 50 zabytkowych budowli, co pozwoli wyobrazić sobie jak wyglądało niegdyś to miasto.




    Moi drodzy, zapraszam Was serdecznie do Bergen i do odwiedzenia miejsc, które poleciłam powyżej. A może macie jakieś swoje propozycje, które warto było uwzględnić w przewodnikach po tym pięknym mieście?



    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    Gdzie mnie znaleźć?

    Na pewno tutaj, ale jeśli komuś mało, to gorąco zapraszam na Facebooka. Po pierwsze na fanpage Kobieta na swoim, powiązany ściśle z tym blogiem, ale bogatszy również w inne treści. Nie można pominąć Propter Familia , gdzie znajdziecie wszystkie informacje o bieżącej działalności organizacji. Moją bieżącą publicystykę związaną z pobytem w Norwegii znajdziecie na portalu Moja Norwegia. Odsyłam także do ikon społecznościowych na górze strony.

    Moje projekty

    Realizuję się na wielu polach, jak na nowoczesną kobietę renesansu przystało ;-) Jestem założycielką organizacji Propter Familia, która działa w norweskim Bergen. Jej głównym zadaniem jest pomoc Polakom w Norwegii oraz ich integrowanie wokół wartościowych inicjatyw. Jestem blogerką, co widać najlepiej na przykładzie tej strony. Pisuję wiersze, które póki co zyskują uznanie w internecie, ale mam nadzieję, że już wkrótce zaistnieją także poza nim. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o moich działaniach, po prostu śledźcie tego bloga :-)

    O mnie

    Nazywam się Justyna Kotowiecka. Kim jestem? Przede wszystkim żoną, matką i typową strażniczką domowego ogniska. Jednak chcę od życia więcej, dlatego angażuję się w przeróżne inicjatywy. Piszę, tworzę, a swoją twórczością dzielę się z ludźmi w internecie. Zapraszam Was do mojego świata!